19-05-2018, 00:24
Gieferg, poniższy post odnosi się do Twojej wypowiedzi przed edycją. Nie chcę już niczego w nim zmieniać.
„Opamiętałem się” jakiś czas temu po wklejeniu swojego posta. Drugi punkt powinienem rozszerzyć o zapytania dotyczące obecnego odpalania filmów na np. magnetowidach czy odtwarzaczach DVD! Tu nie ma żadnego OT, sorry.
Jeśli dla kogoś film VHS stanowi wartość „absolutną”, lub mamy na forum „spadkobierców” dawniejszych lat - zatem ludzi „wiernych” epoce DVD (ona nadal trwa) - to wszelkie porównania / poglądy warto uznać za interesujące.
Ten wątek wydaje się idealny do dyskusji w powyższym.
Czy ważniejsza jest fabuła / „klimat”, czy „bezduszny” wielki ekran LCD??? Jaką drogą podążają Filmożercy?
Jeśli moje pytania zostaną pominięte milczeniem, to OK. Ja również nie do wszystkiego się tu odnoszę...
„Opamiętałem się” jakiś czas temu po wklejeniu swojego posta. Drugi punkt powinienem rozszerzyć o zapytania dotyczące obecnego odpalania filmów na np. magnetowidach czy odtwarzaczach DVD! Tu nie ma żadnego OT, sorry.
Jeśli dla kogoś film VHS stanowi wartość „absolutną”, lub mamy na forum „spadkobierców” dawniejszych lat - zatem ludzi „wiernych” epoce DVD (ona nadal trwa) - to wszelkie porównania / poglądy warto uznać za interesujące.
Ten wątek wydaje się idealny do dyskusji w powyższym.
Czy ważniejsza jest fabuła / „klimat”, czy „bezduszny” wielki ekran LCD??? Jaką drogą podążają Filmożercy?
Jeśli moje pytania zostaną pominięte milczeniem, to OK. Ja również nie do wszystkiego się tu odnoszę...
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

.
ale w tym przypadku punkt 3 łatwo dodać o ile jest dostępny, do pkt 1 i 2, kolory z DVD!!! mnie interesują nie z VHS!!!
Odtąd często siedzieliśmy do rana oglądając filmy, najczęściej w weekend. Był klimat, świetna (jak na tamte lata) rozrywka. Ostatnie magnetowidy jakie miałem w domu, to były 2 Panasoniki i jeden Sony. Niestety, nie pamiętam modeli, ale wszystkie były stereofoniczne, klasa sprzęcik, oprócz Sony. Później "nadejszła" wiekopomna chwila i gdzieś przeczytałem, że jakieś "diwidi" będzie i to będzie dopiero COŚ! Poczytałem, trochę, popytałem i wiosną 1998 roku, kupiłem swój pierwszy amplituner do KD marki KENWOOD. Wtedy, to był najwyższy model jaki Kenwood produkował. Cena? Dla mnie to była masakra- 4000 PLN. Kolega, u którego zamówiłem sprzęt, mówił mi tak- "Po ci to? Przecież zanim to "diwidi" wejdzie, to lata miną". A ja mu odpowiedziałem, że nie szkodzi, ale jak już będzie, to będę miał "serce" KD. Minęło pół roku i na jesieni kupiłem pierwszy odtwarzacz DVD Pioneer'a. W promocji dostałem do niego 3 płyty DVD z filmami. Płyt z filmami w sklepach nie było, ale to był taki przełom, że zaraz zainteresowali się tym piraci i zaczęły się pojawiać pirackie kopie płyt. To już ponad 20 lat, a ja do tej pory uwielbiam zasiąść do filmu i w dobrej jakości jakiś obejrzeć. Dobrze, że żonę mam wyrozumiałą