25-01-2016, 23:24
No i jak wrażenia z 1 odcinka 10 sezonu?
Ja jestem świeżo po seansie i powiem, że fajnie było ponownie zobaczyć na telewizyjnym ekranie Muldera i Scully razem. Ale niestety według mnie już nie jest to samo co było wcześniej. Nie czuć tego klimatu X-files. Być może jest to trochę na wyrost i moja opinia zmieni się po drugim odcinku. No zobaczymy. Ciekawe jak wytłumaczą, że palacz żyje.
Jeszcze co do "nowej teorii" na której pewnie będzie się opierał cały 6-odcinkowy sezon. Really? No Really? Kosmici przylatują na Ziemię tylko ze względu na ludzkość która kieruje się w stronę samozagłady? Dobrzy kosmici chcą nas ocalić.
Co z teorią, że próbują zrobić z ludzi reproduktorów nowego gatunku? Co z dobrymi i złymi kosmitami, zmiennokształtnymi, kosmicznych wirusach, superżołnierzach, kolonizcji...
Ja jestem świeżo po seansie i powiem, że fajnie było ponownie zobaczyć na telewizyjnym ekranie Muldera i Scully razem. Ale niestety według mnie już nie jest to samo co było wcześniej. Nie czuć tego klimatu X-files. Być może jest to trochę na wyrost i moja opinia zmieni się po drugim odcinku. No zobaczymy. Ciekawe jak wytłumaczą, że palacz żyje.
Jeszcze co do "nowej teorii" na której pewnie będzie się opierał cały 6-odcinkowy sezon. Really? No Really? Kosmici przylatują na Ziemię tylko ze względu na ludzkość która kieruje się w stronę samozagłady? Dobrzy kosmici chcą nas ocalić.

Co z teorią, że próbują zrobić z ludzi reproduktorów nowego gatunku? Co z dobrymi i złymi kosmitami, zmiennokształtnymi, kosmicznych wirusach, superżołnierzach, kolonizcji...
