08-10-2014, 08:08
Jeśli wychodzi nowy remaster jednego z moich ulubionych filmów (Terminator) lub któryś z ulubionych filmów roku (np. 2013 > liczą się filmy ocenione na 8-10 i tylko takie, które blu wymagają, bo Wilka z Wall Street spokojnie mogę sobie obejrzeć na DVD, ale F&F6 czy Man of Steela chce mieć w jak najwyższej jakości) to nawet wygórowana cena nie przeszkodzi mi kupić w dniu premiery.
Wszelkie inne tytuły zazwyczaj czekają na promocje (maks. 55 zł). Ewentualnie jeśli film ma premierę w okolicach października/listopada wolę poczekać z kupnem do grudnia/stycznia kiedy będą świąteczne/noworoczne wyprzedaże. Tak zrobiłem z Człowiekiem ze stali, który zdaje się wyszedł na blu za jakąś stówę, a na początku stycznia była promocja na 49,99 zł.
Nie przepadam za steelbookami, więc pre-ordery na nie mnie nie bawią.
Wszelkie inne tytuły zazwyczaj czekają na promocje (maks. 55 zł). Ewentualnie jeśli film ma premierę w okolicach października/listopada wolę poczekać z kupnem do grudnia/stycznia kiedy będą świąteczne/noworoczne wyprzedaże. Tak zrobiłem z Człowiekiem ze stali, który zdaje się wyszedł na blu za jakąś stówę, a na początku stycznia była promocja na 49,99 zł.
Nie przepadam za steelbookami, więc pre-ordery na nie mnie nie bawią.
