Nie będę się wypowiadał na temat jakości zrzutów „Zezowatego szczęścia” 1960, gdyż w zasadzie wszystko widać. Natomiast „ożywione” kadry BD od Japończyków porównywałem z krajowym wypustem DVD. W mojej ocenie film A. Munka od KINOKUNIYA stanowi obecnie najlepszą edycję tego tytułu na świecie! Ba, mam obawy, że po rewitalizacji będzie on wyglądał gorzej. Kilka uwag w tej sprawie napisałem na forum Kino Polska (po obejrzeniu odziarnionej rekonstrukcji dzieła „Eroica” 1957).
Wszystko wskazuje na to, iż źródłem obu produkcji był duppozytyw (niestety). Zatem lepiej raczej nie będzie…
Podczas dyskusji z kolegą z KP zaistniała konieczność doprecyzowania pewnej kwestii. Stąd wysłałem do Japonii zapytanie, na które otrzymałem błyskawiczną odpowiedź:
Dear Dariusz:
Thank you for your inquiry regarding of "Zezowate szczescie"Blu-ray.
Primary material is HD.
But other title of Munk's Blu-ray from Kinokuniya
(such as "EROICA","CZLOWIEK NA TORZE")is digitally remasterd
materials.(latest remasterd materials in Poland)
"Zezowate szczescie"is not digitally remasterd.(but best condition material.)
Sincerely yours,
KINOKUNIYA COMPANY LTD.
Audio-visual group
3-7-10 Shimomeguro Meguro-ku, Tokyo 153-8504
Kilka spraw dotyczących wydań z „Kraju „Kwitnącej wiśni” wyjaśniłem wspólnie z kolegą Gąbkowym Dinozaurem, który był uprzejmy wykonać fotkę egzotycznych edycji BD. Na poprzedniej stronie zabrakło źródła zdjęcia.
http://forum.kinopolska.pl/viewtopic.php?t=12211&postdays=0&postorder=asc&start=135
EDIT:
W innym miejscu już o tym pisałem, ale ten wątek wydaje się także odpowiedni do przypomnienia, że Andrzej Munk był polskim prekursorem filmów kaszetowanych. O zmaganiach z nową „filozofią” kadrowania reżyser opowiedział w interesującym wywiadzie, do którego link spróbuję znaleźć w wolnej chwili.
Jeśli ktoś nie oglądał specyficznej tragikomedii „Zezowate szczęście” (OAR 1.66:1) to gorąco polecam – 7,7 na IMDb!
Wszystko wskazuje na to, iż źródłem obu produkcji był duppozytyw (niestety). Zatem lepiej raczej nie będzie…
Podczas dyskusji z kolegą z KP zaistniała konieczność doprecyzowania pewnej kwestii. Stąd wysłałem do Japonii zapytanie, na które otrzymałem błyskawiczną odpowiedź:
Dear Dariusz:
Thank you for your inquiry regarding of "Zezowate szczescie"Blu-ray.
Primary material is HD.
But other title of Munk's Blu-ray from Kinokuniya
(such as "EROICA","CZLOWIEK NA TORZE")is digitally remasterd
materials.(latest remasterd materials in Poland)
"Zezowate szczescie"is not digitally remasterd.(but best condition material.)
Sincerely yours,
KINOKUNIYA COMPANY LTD.
Audio-visual group
3-7-10 Shimomeguro Meguro-ku, Tokyo 153-8504
Kilka spraw dotyczących wydań z „Kraju „Kwitnącej wiśni” wyjaśniłem wspólnie z kolegą Gąbkowym Dinozaurem, który był uprzejmy wykonać fotkę egzotycznych edycji BD. Na poprzedniej stronie zabrakło źródła zdjęcia.
http://forum.kinopolska.pl/viewtopic.php?t=12211&postdays=0&postorder=asc&start=135
EDIT:
W innym miejscu już o tym pisałem, ale ten wątek wydaje się także odpowiedni do przypomnienia, że Andrzej Munk był polskim prekursorem filmów kaszetowanych. O zmaganiach z nową „filozofią” kadrowania reżyser opowiedział w interesującym wywiadzie, do którego link spróbuję znaleźć w wolnej chwili.
Jeśli ktoś nie oglądał specyficznej tragikomedii „Zezowate szczęście” (OAR 1.66:1) to gorąco polecam – 7,7 na IMDb!
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
