Filmozercy.com | Forum
Lektor kontra napisy - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: O filmach i serialach (https://forum.filmozercy.com/dzial-o-filmach-i-serialach)
+--- Dział: Ogólnie o kinie (https://forum.filmozercy.com/dzial-ogolnie-o-kinie)
+--- Wątek: Lektor kontra napisy (/watek-lektor-kontra-napisy)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


RE: Lektor kontra napisy - Uatu_TheWatcher - 31-01-2021

Napisy kontra lektor... Zagwozdka toż to ciężka; wybór spośród tych dwóch opcji nie jest i nigdy nie będzie... oczywisty. Po prostu nie mógłbym ,,za Chiny Ludowe" powiedzieć, co w kontekście oglądania tworów serialowych i filmowych w różnych gatunkach, podgatunkach, o różnej długości czasu trwania, zróżnicowanej rozdzielczości obrazu, jakości dźwięku etc., miałbym wybrać: czy odtwarzanie jakiegoś filmu, animacji jak anime, czy animacji komediowej dla dorosłych miałoby mieć formę watchingu z napisami czy z lektorem. Cholibka, istnieje tyle czynników wpływających na podjęcie takowego wyboru spośród tej dwójki możliwości... Netflix, przykładowo kiepsko tłumaczy tekst dla polskiego lektora, który go potem czyta; problemu nie ma dla danego tytułu, gdy zamiast lektora włączymy napisy i język bazowy - ten w którym nakręcono cały materiał danej produkcji. Nie zawsze jest aż tak źle - najwięcej błędów tego rodzaju zdarza się w serialach dokumentalnych, jak dla mnie zrealizowanych w języku angielskim. Niemieckiego dialektu nie znam, dlatego oglądanie serialu "Dark" było mi bardzo na rękę z łagodnym i stonowanym głosem lektora czytającego akty przetłumaczonego tekstu (ponoć w fachu tym mówi się, że naszym lektorom płaci się od przeczytanego aktu).


RE: Lektor kontra napisy - HAL 9000 - 31-01-2021

Lektor? A fuj. Chyba że dla beki, to spoko Tongue


RE: Lektor kontra napisy - Bykovsky - 01-02-2021

(31-01-2021, 20:10)HAL 9000 napisał(a):  Lektor? A fuj. Chyba że dla beki, to spoko
+1

Musieli by mnie poddać torturom, żebym obejrzał jakikolwiek film lub serial z lektorem.
I nie chodzi tylko o anglojęzyczne tytuły, ale wręcz tym bardziej o inne kino, jak szwedzkie, niemieckie, hiszpańskie, japońskie... chcę słyszeć oryginalne głosy aktorów i wczuć się w klimat przedstawiony na ekranie.


RE: Lektor kontra napisy - Gieferg - 01-02-2021

Rozumiem, że kwestia kultowych tłumaczeń klasyki dostępnych często tylko w formie ścieżek lektorskich Wam wisi i powiewa Smile

Przykładzik:



1. Łukomski - 13 Ulica - tł. Mariusz Arno-Jaworowski
2. Borowiec - DVD SPI - tł. Justyna Gardzińska (ta wersja tłumaczenia powinna być też w napisach na DVD i Blu-ray)
I pięć wersji z tłumaczeniem Gałązki:
3. Borowiec - Stopklatka TV
4. Bukrewicz - DVD TiM
5. Gudowski TVP (ocenzurowany syf, unikać)
6. Kozioł C+ (klasyk)
7. Knapik - VHS Imperial (też klasyk)

Język angielski nie ma tego powera, w przekazie tego typu dialogów. Napisy też nie.

Uatu napisał(a):Netflix, przykładowo kiepsko tłumaczy tekst dla polskiego lektora, który go potem czyta;
Bzdurne uogólnienie.
Netflix korzysta z różnych tłumaczeń, nawet ścieżki lektorskie z lat 90. się tam trafiają.
Cytat: Niemieckiego dialektu nie znam
Dialekt nie jest synonimem języka.


RE: Lektor kontra napisy - HAL 9000 - 01-02-2021

(01-02-2021, 00:40)Bykovsky napisał(a):  Musieli by mnie poddać torturom, żebym obejrzał jakikolwiek film lub serial z lektorem.
I nie chodzi tylko o anglojęzyczne tytuły, ale wręcz tym bardziej o inne kino, jak szwedzkie, niemieckie, hiszpańskie, japońskie... chcę słyszeć oryginalne głosy aktorów i wczuć się w klimat przedstawiony na ekranie.

Dokładnie.
Jednak są takie przypadki, gdy ktoś ma słaby wzrok lub inne kłopoty. Ludzkie sprawy. Więc dobrze, że jest taka opcja w niektórych filmach.


RE: Lektor kontra napisy - Gieferg - 01-02-2021

[Obrazek: expendables1.jpg?w=584]

Nie przyszło ci do głowy, że już sama kwestia tłumaczeń filmowych o bardzo zróżnicowanym poziomie, (o kwestiach sentymentalnych nie wspominając) może być dla kogoś wystarczającym powodem by sięgać po określoną wersję filmu? Pisałem już o tym więc szkoda się powtarzać, powiem tylko, że patrzysz (zresztą nie tylko Ty) na całą tę kwestię przez dziurkę od klucza. I to zaklejoną gumą do żucia.

PS. Nie, nie namawiam nikogo do oglądania z lektorem. Nic mi po tym. Sam najczęściej oglądam z napisami.


RE: Lektor kontra napisy - HAL 9000 - 01-02-2021

Żadne marne podróbki nie zastąpią oryginału:





RE: Lektor kontra napisy - Nfsfan83 - 01-02-2021

Lektor albo NIC Smile a np niewidomi to już nie mogą obejrzeć albo raczej posłuchać filmu?


RE: Lektor kontra napisy - Gieferg - 01-02-2021

HAL 9000 napisał(a):Żadne marne podróbki nie zastąpią oryginału:

Spójrzmy prawdzie w oczy - masz w tym temacie tyle do powiedzenia, co ja w temacie dźwięku przestrzennego - "Mam to w dupie".


RE: Lektor kontra napisy - Nfsfan83 - 01-02-2021

Jakie marne podróbki? dobre teksty, jak ktoś zgrywa audio z dekodera z tv to masz jakość zajebistą. Często z VHS też jak dobra jakość jak u mnie Aliens 1986 , w 1998 nagrane z tvn, w 2015 przegrane na DVD i audio jakość żyleta... ok jest to stereo 2.0 ale cóż ja wolę dobre stereo niż zepsute 5.1