12-09-2023, 16:50
Nadal nie kumam sensu kodów regionalnych. Po jaką cholerę one nadal obowiązują? Przecież patrząc z biznesowego punku widzenia, im więcej klientów, tym lepiej. Przykładowo, chciałem kupić na BD „Jak być kochaną” (1962). I dupa. Polski film z blokadą regionu A. Jakaś szajba. Czy ktoś zna logiczne wyjaśnienie zachowań dystrybutorów. Przypomnę, że nasi wypuszczają rodzime rekonstrukcje z free, co jak najbardziej ma uzasadnienie.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
