Gieferg napisaŁ
W porównaniu z drogami taternickimi, Orla dokładnie tym jest (i już się spotkałem z tym, że ją tak nazywano).
Czyli intuicja mnie nie zawiodła. Zatem sam widzisz, że stopień trudności oceniamy przez pryzmat osobistych umiejętności.
Odpuszczenia Orlej z pewnością nie jest obciachem, czy czymś takim. Przeciwnie, wykazałeś rozsądek / odpowiedzialność jako mąż i ojciec, skoro tego szlaku nie czujesz.
W mojej ocenie Orla jest naprawdę trudna, a piszę to jako były zawodnik pewnej dyscypliny sportowej (coś o tym wspomniałem w wątku kolegi Hala).
Przyznałem się do omyłki w sprawie worka* (NWW uświadomił o co chodziło z tymi czasami), zatem po raz kolejny możemy podać sobie ręce.
EDIT:
* Tu oczywiście chodzi o wrzucenie szlaków do jednego worka.
W porównaniu z drogami taternickimi, Orla dokładnie tym jest (i już się spotkałem z tym, że ją tak nazywano).
Czyli intuicja mnie nie zawiodła. Zatem sam widzisz, że stopień trudności oceniamy przez pryzmat osobistych umiejętności.
Odpuszczenia Orlej z pewnością nie jest obciachem, czy czymś takim. Przeciwnie, wykazałeś rozsądek / odpowiedzialność jako mąż i ojciec, skoro tego szlaku nie czujesz.
W mojej ocenie Orla jest naprawdę trudna, a piszę to jako były zawodnik pewnej dyscypliny sportowej (coś o tym wspomniałem w wątku kolegi Hala).
Przyznałem się do omyłki w sprawie worka* (NWW uświadomił o co chodziło z tymi czasami), zatem po raz kolejny możemy podać sobie ręce.

EDIT:
* Tu oczywiście chodzi o wrzucenie szlaków do jednego worka.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
