14-11-2024, 23:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-11-2024, 23:39 przez ILSA FAUST.)
Mój pierwszy raz z Willow także był w podstawówce, pod koniec lat 80 tych 
mieliśmy raz w tygodniu lekcję wychowawczą, jako ostatnią, a w tej klasie był nowo zakupiony do szkoły odtwarzacz VHS.
Ja załatwiłem dwa filmy, dla dziewczyn Dirty Dancing (zleciały się prawie wszystkie ze szkoły na naszą lekcję, także niektóre młodsze nauczycielki, włącznie z przerwą oglądaliśmy) a potem był właśnie Willow i wszyscy byli zachwyceni, oczywiście dziewczyny trochę się wykruszyły, ale te najładniejsze dalej były z nami.
Oczywiście, tydzień potem, jeden z kolegów debili puścił pornosa kradzionego od starego i zamknęli nam tego VHS-a na kłódkę w specjalnej szafce, tylko Pani mogła puszczać i to tylko lektury szkolne.

mieliśmy raz w tygodniu lekcję wychowawczą, jako ostatnią, a w tej klasie był nowo zakupiony do szkoły odtwarzacz VHS.
Ja załatwiłem dwa filmy, dla dziewczyn Dirty Dancing (zleciały się prawie wszystkie ze szkoły na naszą lekcję, także niektóre młodsze nauczycielki, włącznie z przerwą oglądaliśmy) a potem był właśnie Willow i wszyscy byli zachwyceni, oczywiście dziewczyny trochę się wykruszyły, ale te najładniejsze dalej były z nami.
Oczywiście, tydzień potem, jeden z kolegów debili puścił pornosa kradzionego od starego i zamknęli nam tego VHS-a na kłódkę w specjalnej szafce, tylko Pani mogła puszczać i to tylko lektury szkolne.
