Zdaje się, że więcej osób chodzi na dubbing (i to własnie jest powód dla którego próbują to teraz rozszerzyć również na filmy z R-ką), przynajmniej tak wynika z tego co słyszę na forach czy od znajomych którzy się na film z dubbingiem wybrali. Ludzie chcę filmy oglądać i słuchać, nie czytać. Sad but true. Przecież jakby się to nie sprzedawało, to dubbingów nie byłoby coraz więcej, tylko coraz mniej. Poza tym dubbing pozwala zobaczyć film rodzinom z dziećmi - w przypadku takiego Logana to jest bez sensu, ale pewnie trochę ich tam pójdzie (bo dubing dla przeciętengo widza oznacza "kids-friendly"), juz zacieram rączki na te oburzone komentarze, jeśli tłumaczenie będzie nieocenzurowane i polecą "kurwy" i inne takie.
Porównać to by było mozna, gdyby w kinie leciały wersje z dubbingiem i lektorem - wydaje mi się, że wtedy bardziej popularna byłaby jednak ta druga opcja.
Mozna zresztą wejść na stronę Heliosa i spróbować rezerwować bilety na napisy i na dubbing tuz przed seansem to się okaże ile osób na która wersję jest chętnych.
Porównać to by było mozna, gdyby w kinie leciały wersje z dubbingiem i lektorem - wydaje mi się, że wtedy bardziej popularna byłaby jednak ta druga opcja.
Mozna zresztą wejść na stronę Heliosa i spróbować rezerwować bilety na napisy i na dubbing tuz przed seansem to się okaże ile osób na która wersję jest chętnych.
