02-06-2020, 10:10
(01-06-2020, 20:05)Glaeken napisał(a): Pan Anatol napisał(a):
Zbieranie muzyki na winylach to raczej jak zbieranie filmów na taśmie 16 mm, ewentualnie 35 mm
Trafne porównanie Smile Nie mam żadnego znajomego który zbierałby vinyle i znam się na tym jak świnia na gwiazdach więc nawet nie wiem czy z ta jakością dźwięku na vinylach to prawda czy jakiś mit... a może retro-audio-fetysz.
Bezsensowne porównanie z punktu widzenia osoby, która ma słuch (bardziej sensowne byłoby porównanie do taśmy 70mm).
Jak ktoś kto przejmuje się obcięciem części oryginalnego obrazu, może lekceważyć obcięcie sporej części słyszalnego sygnału dźwiękowego !?
Rzadko która płyta CD czy standardowy (nie HiRes !) plik cyfrowy może zabrzmieć tak jak prawidłowo wykonany winyl na przyzwoitym gramofonie.
Jeśli ktoś posłuchał "winyli" z polskich: Bambino, Artura czy innego plastikowego wynalazku (MediaMarkt sprzedawał sporo takiego taniego badziewia od Koreańczyków), to rozumiem jego wątpliwości ale to nie powód do lekceważących uśmieszków. Wystarczy sprzęt za kilka setek, by zacząć zauważać różnicę w brzmieniu na plus.
Płyty winylowe to nie jest rozwiązanie dla każdego ze względu na upierdliwości w obsłudze (choć znam takich dla których to saaaama przyjemność
) i większe niż CD lub streaming koszty ale z tego samego powodu większość do oglądania filmów itp. wybiera telewizory, a nawet tablety czy (o zgrozo !) smartfony, a nie projektory do kina domowego. Co nie znaczy, że większość ma rację. Wygoda i taniość vs jakość - stary (stały) dylemat...
