Wróciłem właśnie z Media Markt, skąd w dziale serwisowym odesłano mnie z kwitkiem. W Media Markt odmówiono przyjęcia reklamacji, oraz pisemnego uzasadnienia tejże odmowy.
Pracownik Media Markt najpierw wyjął płytę z opakowania i zaczął nią trzeć o fartuch. Potem długo drapał się w głowę i komputer, po czym stwierdził, że nie przyjmie reklamacji, bo to jest produkt objęty prawami autorskimi.
Na zwróconą uwagę, że płyt blu ray się nie wyciera o ubranie, odpowiedział "pierwsze słyszę". Oczywiście w domu stwierdziłem, że zarysował ją.
Film zakupiony niespełna 24h wcześniej. Nie zostawię tak tej sprawy - nie będzie zenek pluł mi w twarz.
Pracownik Media Markt najpierw wyjął płytę z opakowania i zaczął nią trzeć o fartuch. Potem długo drapał się w głowę i komputer, po czym stwierdził, że nie przyjmie reklamacji, bo to jest produkt objęty prawami autorskimi.
Na zwróconą uwagę, że płyt blu ray się nie wyciera o ubranie, odpowiedział "pierwsze słyszę". Oczywiście w domu stwierdziłem, że zarysował ją.
Film zakupiony niespełna 24h wcześniej. Nie zostawię tak tej sprawy - nie będzie zenek pluł mi w twarz.
