Kurde, aż spojrzałem do swojego pierwszego lepszego UHD i faktycznie - plamki na pudełku i lekki "nalot" na płycie, który jednak bez problemu schodzi lekkim pociągnięciem szmatki. Mam wrażenie, że jest to po prostu kurz, który z czasem się osadza - bo wiecie, pudełka są jak maseczki: przepuszczają tak czy siak 
EDIT: z ciekawości przejrzałem wszystkie moje Uhadki - w każdym jednym plastiku są kółeczka + drobny, miejscowy nalot na płycie. I tylko w plastikach - w digi i steelu problem nie występuje. Ciekawe.

EDIT: z ciekawości przejrzałem wszystkie moje Uhadki - w każdym jednym plastiku są kółeczka + drobny, miejscowy nalot na płycie. I tylko w plastikach - w digi i steelu problem nie występuje. Ciekawe.
