23-02-2021, 13:36
(22-02-2021, 22:56)misfit napisał(a): Szczególnie na pudełkach UHD często zauważam u siebie taki dziwny nalot z widocznymi "kółeczkami" w środku pudełka - nie wiem, może dlatego, że na czarnych pudełkach jest to bardziej widoczne, a może powody są inne.To jest w większości pudełek amaray. "Kółeczka" to zapewne ślady po przyssawkach z linii produkcyjnej, a sam nalot to pozostałości procesu produkcyjnego. Może jakiś utrwalacz, czy nabłyszczacz który nie odparował całkowicie. Trzeba wyczyścić i już. W steelach i digipackach tego nie ma, bo to generalnie droższy produkt i byłoby to od razu widoczne. Tworzywo musi być przeźroczyste, żeby było widać grafikę. "Amaraye" są zaś robione po taniości.
(23-02-2021, 07:19)Diocletian napisał(a): Jak do mnie przyjdzie paka z filmami to pierwsze co robię to czyszczę dokładnie pudełka z tego pieprzonego nalotu. Strasznie mnie on irytuje, ale mam też sporo filmów z drugiej ręki i zauważyłam, że wszyscy poprzedni właściciele mieli to gdzieś.To jest generalnie najlepsze rozwiązanie.
(23-02-2021, 12:50)Gieferg napisał(a): przypuszczam, że ma to coś wspólnego z nadrukiem na płycie.Tak było z Terminatorem na DVD w digipack (pierwsze wydanie). Tam konkretnie było coś nie tak z utrwalaczem do nadruku, który z czasem zwyczajnie odparował i osiadł na drugiej stronie płyty.
Generalnie, to zawsze sprawdzam płytę po zakupie, nieważne w jakim jest rodzaju opakowania. Kurz, ślady po palcach się dość regularnie zdarzają u konkretnych wydawców.
niespotykanie spokojny człowiek
