27-06-2021, 14:58
Kino japońskie chyba trzeba lubić - odmienna kultura / mentalność, często hermetyczna filozofia. Raczej zgodzę się z Panem Anatolem co do obaw związanych z produkcjami hollywoodzkimi, które penetrują świat orientu. Może to przypominać np. restauracje chińskie funkcjonujące w Polsce.
Ale zgoda, lokal lokalowi nie równy.
Nie najgorzej w tej tematyce plasuje się np. „Wschodzące słońce” (1993) z Sean Connerym. Mrugając okiem polecam film na sobotni wieczór. Szkoda, że „The Yakuza” uniknął wydania z polską wersją językową (?). Kupiłbym. Sceny walk Ken Jitsu zapodane w klipie wyglądają OK.
Ale zgoda, lokal lokalowi nie równy. Nie najgorzej w tej tematyce plasuje się np. „Wschodzące słońce” (1993) z Sean Connerym. Mrugając okiem polecam film na sobotni wieczór. Szkoda, że „The Yakuza” uniknął wydania z polską wersją językową (?). Kupiłbym. Sceny walk Ken Jitsu zapodane w klipie wyglądają OK.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
