Logo
  • FORUM
  • FILMOSKOP
  • ZGŁOŚ OKAZJĘ
  • POMOC »
    • KOSZTY WYSYŁKI
    • BLU-RAY Z POLSKĄ WERSJĄ
    • PORÓWNYWARKA
    • OFERTY DNIA
  • FILMOŻERCY »
    • O STRONIE
    • WSPÓŁPRACA
    • KONTAKT

  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • FAQ
Posiadasz już konto?  Zaloguj się  lub    Stwórz konto
Logowanie na Filmozercy.com | Forum
Filmozercy.com | Forum › Pozostałe › Na luzie
1 2 3 4 5 Dalej »

Góry

Strony (14): « Wstecz 1 ... 9 10 11 12 13 14 Dalej »
 
Opcje tematu
Góry
Offline HAL 9000
FilmoSkop Mod
Liczba postów: 1,523
Reputacja: 97
   
#101
16-09-2023, 14:08
Nie będę kłamał że pamiętam, ale na zdjęciach wózka nie ma, natomiast rok później pojechałem rowerkiem kilka kilometrów ulicami miasta na basen i to pamiętam dobrze, bo dostałem pierwszy raz w dupę jak wróciłem do domu Big Grin
Ruch na ulicach był wtedy znikomy, dzisiaj byłbym w "Wiadomościach", "Faktach" itd.


♥ J. S. BACH: 1410 CD ♥
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Online Filmozercy.com
To jest reklama
Liczba postów: Spora
Reputacja: Najwyższa
Ta reklama nie jest widoczna dla zalogowanych użytkowników.


Reklama
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#102
16-09-2023, 15:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2023, 15:30 przez Daras.)
(16-09-2023, 11:12)Gieferg napisał(a):  
Cytat:Nie pamiętam dobrze wejścia na Giewont, ale to raczej poziom Nosala (?).
No to chyba kompletnie nie pamiętasz, bo to nawet nie jest blisko. Na Nosal to wszedłem bez problemu z 7 latką. Taki to szczyt Tongue

Podtrzymuję swoje stanowisko, także zgadzam się z Mefisto.
Czytając niniejszy wątek, ale też obserwując rzeczywistość, mam odczucie, że w latach 80. ludzi legitymowała lepsza krzepa / sprawność w ujęciu ogólnym. Obecnie komputery robią swoje, a to ma przełożenie na kondycję psychiczną oraz fizyczną. Myśmy obśmiewali Amerykanów za ich wizyty u psychoanalityków. Ale to dygresja dotycząca nieznanych nam dawniej problemów z depresją. Zatem szlak na Giewont zapamiętałem jako deptak typu Nosal.

(16-09-2023, 11:12)Gieferg napisał(a):  
Cytat:Z Granatami mam pewną wątpliwość: Czy aby na rzeczony szczyt siostry weszły?
Wszędzie wlezą.
Niestety na Granatach nie zrobiłem fotki, ale w necie znalazłem coś takiego:

[Obrazek: 10358951_257893664417030_248013442446840...e=652CE9A0]
A z Giewontu dowód mam jakby co.

A to szacun dla siostrzyczek. Brawo. Heart Ja zawsze pomykałem w krótkich spodniach.

(16-09-2023, 11:12)Gieferg napisał(a):  
Cytat:Mniej doświadczeni turyści wjeżdżali na Kasprowy i wybierali kierunek eskapady (np. Kozi Wierch / Czerwone Wierchy).
"Mniej doświadczony turysta" z Kasprowego na Kozi? Powodzenia życzę Smile

Spokojnie. Zauważ, że napisałem o obraniu kierunku, a nie celu eskapady. Równie dobrze mogłem wymienić Granaty. Przypomnę, że w stronę podanego kierunku pomykała dzidzia w szpilkach. Smile Zatem mój wpis należy zrozumieć wprost - mniej doświadczony turysta może wjechać kolejką (czekając kilka godzin w innej kolejce), a na szycie skręcić w lewo lub prawo w celu odbycia spaceru (tu pojawiło się słusznie wtrącone słówko cel).

EDIT:
Trochę tego typu fotek nastrzelałem Zenitem. Zawsze brakowało na nich grozy wysokości, bo fotografowałem jednym obiektywem. Na zachodzie można było kupić aparaty do zdjęć stereoskopowych. Gdybyś się pobawił, to mógłbyś dokonać pewnych przesunięć oraz obcięć kadru, robiąc z jednej fotki dwie (nałożone na siebie) - jedną z dominantą czerwoną, drugą turkusową. Mielibyśmy coś w rodzaju pseudo stereoskopii. Ale chyba szkoda czasu. Kto dziś przetrzymuje okulary anaglifowe? Ja owszem.


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Gieferg
Skazany na Blu-ray
Liczba postów: 8,059
Reputacja: 171
   
#103
16-09-2023, 22:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2023, 22:11 przez Gieferg.)
W górach interesuje mnie filmowanie, zdjęcia to tylko dodatek, nie przykładam do nich wagi, a to powyżej nie jest moje.

Cytat:Zatem szlak na Giewont zapamiętałem jako deptak typu Nosal.
No to źle zapamiętałeś.
Sam fakt, że na Giewoncie masz odcinek z łańcuchami, na którym tu i tam wypadałoby trochę używać rąk ustawia go w zupełnie innej kategorii niż Nosal (a tej samej do której zalicza się Szpiglasowy Wierch choćby). Deptakiem to można nazwać Kasprowy Wierch.

Cytat:Zauważ, że napisałem o obraniu kierunku, a nie celu eskapady.
Tak to sobie możesz każdą bzdurę tłumaczyć.
Sensownie byłoby tu powiedzieć o Świnicy, która podobnie jak Czerwone Wierchy jest zaraz obok, bo mówienie o Kozim ma tu tyle sensu co o Rysach czy Gerlachu. One też są mniej więcej w tamtą stronę.


Recenzje filmów, soundtracków, książek i komiksów na Filmożercach
Przykurzona pisanina- SF / Fantasy / Wiedźmin itp.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#104
16-09-2023, 22:37
Gieferg napisał:
No to źle zapamiętałeś.
Sam fakt, że na Giewoncie masz odcinek z łańcuchami, na którym tu i tam wypadałoby trochę używać rąk ustawia go w zupełnie innej kategorii niż Nosal.

Może kiedyś miałem / mieliśmy inną gradację stopni trudności (w domyśle skromniejszą). Przykładowo - Giewont, Rysy, Nosal wrzucaliśmy do jednego worka, czyli dla mojej ekipy były to deptaki. Dziś mogę zrozumieć, że turyści mają inną sprawność oraz podwyższony próg lęku. Zatem rozpiętość tonalna ocen jest inna, i ja to szanuję.
Za szlaki wymagające uznałem te, gdzie czułem adrenalinę, a w tym był jeden zamknięty. Także pamiętam moment, w którym zajrzałem w oczy śmierci. Nie to abym się chwalił. Przeciwnie. Wykazałem nieroztropność i powtórzę – współczesną skalę ryzyka oceniam jako rozsądną, przynajmniej po analizach Waszych wpisów.
Na marginesie. To będzie dla Ciebie pożywka do ostrej krytyki, ale mam ją gdzieś. Myśmy (a piszę w imieniu całej paczki z osiedla) biegali po dachach wieżowców i podchodziliśmy do ich krawędzi aby spojrzeć w dół. Byliśmy dzieciuchami. Zgoda – głupota do potęgi! Ale chyba teraz rozumiesz z jakiego powodu tatrzańskie deptaki były dla nas deptakami.

Gieferg napisał:
Tak to sobie możesz każdą bzdurę tłumaczyć.

No, bez jaj. Obieramy określony kierunek, aby iść w daną stronę, czyli co do zasady jakoś to definiujemy. Mógłbym napisać: kierujemy się na zachód lub wschód, ale najzwyczajniej w świecie nie pamiętam jak sprawy wyglądały z poziomu Kasprowego. Dajmy temu spokój.
Opisałem w jaki sposób zaplanowałem swój wpis, a Ty masz prawo do wątpliwości. Nie widzę problemu.


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Gieferg
Skazany na Blu-ray
Liczba postów: 8,059
Reputacja: 171
   
#105
16-09-2023, 23:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2023, 23:13 przez Gieferg.)
Tak, stojąc na Kasprowym i patrząc na Świnicę, normalny człowiek powie że idzie w kierunku Koziego, który jest gdzieś tam w połowie Orlej do której początku ma kawał drogi. Na pewno.

Cytat:Przykładowo - Giewont, Rysy, Nosal wrzucaliśmy do jednego worka

Ręce opadają jak się czyta te brednie, serio.

Masz czynnik kondycyjny, gdzie Rysy dla kogoś bez konkretnej kondycji to praktycznie droga krzyżowa, gdzie kilka godzin idziesz bez przerwy ostro pod górę, a z kolei Nosal to bułka z masłem (a Giewont jest sobie gdzieś po środku).
Masz czynnik trudności technicznych, gdzie Rysy i Giewont to niby to samo, ale na Rysach te komplikacje są przez dwie godziny, na Giewoncie przez 10 minut (a na Nosalu nie ma).
Masz w końcu czynnik ekspozycji, który na Nosalu i Giewoncie poza samym szczytem jest żaden, a na Rysach jest miejsce, które niektórych blokuje całkowicie tak, że rezygnują na 5 minut przed szczytem, bo nie przejdą i n ie zaczną się wspinać koło kilkusetmetrowej przepaści.

Ale to wszystko jeden uj, bo Daras z kolegami byli tacy zajebiści, że nawet Rysy i Czantorię stawiali na równi.
Coś może nie stanowić dla Ciebie problemu, ale ta gadka szmatka o wrzucaniu do jednego worka totalnych skrajności to kiepski żart.


Recenzje filmów, soundtracków, książek i komiksów na Filmożercach
Przykurzona pisanina- SF / Fantasy / Wiedźmin itp.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#106
16-09-2023, 23:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2023, 23:51 przez Daras.)
Gieferg napisał:
Tak, stojąc na Kasprowym i patrząc na Świnicę, normalny człowiek powie że idzie w kierunku Koziego, który jest gdzieś tam w połowie Orlej do której początku ma kawał drogi. Na pewno.

Przyjmijmy roboczo, że jestem anormalny. Czy to wyjaśnia Twój problem?

Gieferg napisał:
Ręce opadają jak się czyta te brednie, serio.

Rysy – droga krzyżowa? Rany boskie! Wchodząc ochoczo na ten deptak pomogliśmy pewnej Amerykance z plecakiem, i wówczas nie miała ona najmniejszego problemu aby rześko przejść na czeską stronę (lata 80.). My musieliśmy wrócić.
Czy z Waszą kondycją psychofizyczną jest naprawdę tak kiepsko (psychiczna w górach bywa w cenie)?
Czynnik ekspozycji? Ludzie! Nie pamiętam żadnych blokad przed Rysami! Wręcz przeciwnie – cel blisko, to go osiągnijmy jak najszybciej.
O współczesnej kondycji Polaków napisałem taktownie w innym poście. Może wróć do niego i zrozumiesz co miałem na myśli.

Gieferg napisał:
Ale to wszystko jeden uj, bo Daras z kolegami byli tacy zajebiści, że nawet Rysy i Czantorię stawiali na równi.

Tak. Byliśmy zajebiści i nie tylko my.
Stopnie trudności (finalnie) oceniamy przez pryzmat własnych preferencji. Nie porównuj lat 80. do współczesności. Rolleyes

Gieferg napisał:
Coś może nie stanowić dla Ciebie problemu, ale ta gadka szmatka o wrzucaniu do jednego worka totalnych skrajności to kiepski żart.

Statystycznie byliśmy sprawniejsi od współczesnego pokolenia – powiedzmy – młodych. Zatem moje wpisy opiniowały kondycję Polaków z lat 80.


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Gieferg
Skazany na Blu-ray
Liczba postów: 8,059
Reputacja: 171
   
#107
17-09-2023, 00:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-09-2023, 00:49 przez Gieferg.)
Przeczytałeś w ogóle co napisałem? Zastanowiłeś się nad tym przez sekundę?
Bo jakoś mi sie nie wydaje


Recenzje filmów, soundtracków, książek i komiksów na Filmożercach
Przykurzona pisanina- SF / Fantasy / Wiedźmin itp.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#108
17-09-2023, 01:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-09-2023, 01:41 przez Daras.)
Ja z kolei mam wrażenie, że to Ty nie czytałeś moich postów.
Zatem tej nocy nie otwieram chipsów. Dalsza dyskusja traci sens.
Prawdopodobnie w tygodniu napiszę P.S.  
Ale przemyślę powyższe, gdyż odczuwam niewielką potrzebę konkluzji. Zobaczymy (?).

EDIT:
Gieferg napisał:
Zastanowiłeś się nad tym przez sekundę?

Powyższa wypowiedź charakteryzuje osoby bez merytorycznych argumentów, ewentualnie trol…. Zatem kończę.
Swoje wypowiedzi uważam za kompletne.

Napisałem:
Nie wypada młodszym kolegom zazdrościć wieku oraz sprawności. Życzę Wam wytrwałości i wielu lat realizowania tej wspaniałej pasji. Góry były dla mnie wyjątkową przygodą. Luźne przykłady w ramach wspomnień:

Po kiego diabła jątrzysz? Wyraziliśmy swoje stanowiska, i tyle. W czym problem człowieku? Piszę - pass.


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Gieferg
Skazany na Blu-ray
Liczba postów: 8,059
Reputacja: 171
   
#109
17-09-2023, 09:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-09-2023, 10:06 przez Gieferg.)
Po pierwsze - Nie pisz mi o osobach bez merytorycznych argumentów, bo napisałem ci argumentów (wynikających z własnego doświadczenia i tego, czego się przez ostatnie lata naczytałem aż za dużo), a ty dalej bzdurzysz jak bzdurzyłeś i zakładam, że czego bym nie napisał, nie tylko będziesz powtarzał swoje, ale jeszcze leciał ze zrytą narracją pt. "my to byliśmy zajebiści, wchodziliśmy wszędzie z palcem w dupie, Rysy czy Nosal to dla nas taka sama bułka z masłem a teraz po górach to same pipki chodzą" i zgrywał wielkie zdziwienie z tego z jakimi problemami ludzie mogą się zetknąć w górach. To jest gówniarska gadka-szmatka, niedojrzała, pozbawiona pokory i godna pożałowania. Uchowaj Boże przed towarzyszami górskich wypraw i ludźmi na szlaku prezentującymi taką postawę.

Po drugie - mój przedostatni post - ten w którym wyjaśniam na czym polega różnica między tymi trzema górami - tak naprawdę nie był nawet do Ciebie, tylko do innych osób, które mogłyby czytać to, co tu wypisujesz i przypadkiem poważnie potraktować te brednie.

Howgh!, jak mawiał Winnetou.


Recenzje filmów, soundtracków, książek i komiksów na Filmożercach
Przykurzona pisanina- SF / Fantasy / Wiedźmin itp.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#110
19-09-2023, 00:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-09-2023, 01:25 przez Daras.)
No dobra, skoro prowokujesz? Smile

Cytat:
 "my to byliśmy zajebiści, wchodziliśmy wszędzie z palcem w dupie, Rysy czy Nosal to dla nas taka sama bułka z masłem a teraz po górach to same pipki chodzą" 

Czy ja takie zdania napisałem? Wiesz, że nie, choć sens moich wpisów zinterpretowałeś poprawnie.

Gieferg napisał:
To jest gówniarska gadka-szmatka, niedojrzała, pozbawiona pokory i godna pożałowania. Uchowaj Boże przed towarzyszami górskich wypraw i ludźmi na szlaku prezentującymi taką postawę.

OK, zatem będzie jednak puenta. Góry nauczyły mnie pokory, ale też odwagi. Luźne przemyślenia:

1. Pisałem w swoich postach o dawnej, ale też współczesnej kondycji Polaków (do tego wrócę pod koniec). To prawie przepaść. Będę złośliwy. Cywilizacja hoduje pokolenie cherlaków. Jeśli ktoś nie pracuje nad kondycją / sprawnością, może niech odpuści sobie góry wysokie, i dalej dziobie palcem po klawiaturze. W swojej dość długiej przygodzie z Tatrami byłem świadkiem wyłącznie jednego ataku paniki.

2. Po dyskusji z Tobą przeczytałem kilka opinii związanych z ryzykiem wspinaczkowym. Ta narracja jest inna, niż za moich czasów. Zauważam więcej przestróg, uwag dotyczących tężyzny fizycznej, itp. OK, Tatry wysokie są i były dla osób krzepkich.
Nas na tych szlakach było stosunkowo niewielu. Z perspektywy czasu wnoszę, iż szczyty chcieli zdobywać ludzie potencjalnie sprawni. Teraz mamy do czynienia z modą. Ludziska pchają się bez realnej oceny swoich kompetencji. Bez sensu.

3. Podtrzymuję, że wymienione prze zemnie deptaki, traktowaliśmy jako właśnie deptaki. Krótkie zwierzenie.

Dość dobrze pamiętam swój pierwszy raz z Tatrami. To był raczej przypadek. Wracając od przyjaciółki z Nowego Sącza postanowiłem zahaczyć o Zakopane.  Miałem kilka ciuchów w plecaku, a na nogach tenisówki. W stolicy Tatr spotkałem znajomych. Dysponowali kwaterą i zaproponowali nocleg, natomiast rano wspinaczkę. Legitymowałem się zerowym doświadczeniem, choć powszechną dla pokolenia lat 80. kondycją. Oto program mojej pierwszej w życiu tatrzańskiej eskapady:

a. Kuźnice – Murowaniec. Idzie się kawałek, o czym dobrze wiesz.
b. Murowaniec – Granaty lub Kozia Przełęcz (tu nie pamiętam dokładnie),
c. Zejście do Doliny Pięciu Stawów Polskich (zatem znaleźliśmy się po drugiej stronie).
e. Potem Doliną Roztoki w dół. To był chyba dłuższy szlak do pierwszego parkingu, niźli ten z Morskiego Oka do tego miejsca (?).

Jak czytam o mniej doświadczonych turystach, to mi opadają ręce. Ludzie, komputery są do pewnego stopnia OK, ale kto Wam broni rekreacji fizycznej!?

Po tej krótkie przygodzie z Tatrami zaliczyłem wszystko, a potem powtarzałem wyłącznie szlaki, które nie były dla nas deptakami. Dla przykładu wymienię całą Orlą Perć. To nie żarty - można się zabić! Dziś / wczoraj słyszałem w mediach o kobiecie (?) która zginęła pod opieką przewodnika.

Jeszcze jedno drobne zwierzenie, specjalnie dla Grefejga. Gość działa na mnie jak psychoterapeuta, i zapewne na innych kolegów również. Żarcik, to tylko żarcik

Był, może jeszcze jest, szlak zamknięty na końcu Orlej Perci (patrząc np na. Granaty w lewo od Murowańca). Po skręcie w prawo nie widziałem już Murowańca. Tam występował problem z łańcuchami, gdyż ich szpile wypadały ze skał. Byłem sam – oczywiście w tenisówkach. Wszelki buty do wspinaczek, jak uważam, groziły katastrofą (to moje prywatne zdanie). W miękkiej podeszwie czułem pod stopami wszystko!
Ten zamknięty szlak zapamiętałem jako oazę wolności. Sam i Tatry – dosłownie! Warto było, drozdy filmożercy.

Pisałem, że nie wlazłbym już nigdzie. Owszem, Orlej Perci bym nie zrobił. A deptaki typu Rysy – raczej tak.

EDIT:
Napomknę, że plecak Amerykanki wspinającej się na Rysy był niewąski i wypchany po brzegi, a my to wtargaliśmy. A dziś, co niektórzy płaczą dźwigając jedynie telefon. Nie kumam. Po prostu, nie kumam czaczy. Rolleyes


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Strony (14): « Wstecz 1 ... 9 10 11 12 13 14 Dalej »
 




Użytkownicy przeglądający ten wątek:   1 gości

  •  Wróć do góry
  •  Kontakt
  •   Tanie filmy, okazje, przeceny, społeczność filmowa - Filmozercy.com | Forum
  •  Wersja bez grafiki
© Rush Crafted with ❤ by iAndrew
Polskie tłumaczenie © 2007-2025 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2025 MyBB Group.
Tryb normalny
Tryb drzewa
Pokaż wersję do druku
Subskrybuj ten wątek
Dodaj ankietę do wątku
Wyślij ten wątek znajomemu