23-08-2021, 09:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-08-2021, 09:12 przez Mierzwiak.)
(23-08-2021, 09:04)piti198 napisał(a): Są i tacy, którzy nie chodzili do lekarza i wierzą że dzięki prawdziwej wierze i modlitwie wyleczyli się z różnych chorób. Od nich też chcesz jakieś zaświadczenie?
Wiara i modlitwa to medycyna naturalna?
Skąd ta nagła zmiana tematu?
LG OLED 65" B8
Panasonic DP-UB820
Sony HT-ZF9
Apple TV 4K
W takim razie ja na tej samej podstawie twierdzę co innego.
(23-08-2021, 09:11)Mierzwiak napisał(a):
(23-08-2021, 09:04)piti198 napisał(a): Są i tacy, którzy nie chodzili do lekarza i wierzą że dzięki prawdziwej wierze i modlitwie wyleczyli się z różnych chorób. Od nich też chcesz jakieś zaświadczenie?
Wiara i modlitwa to medycyna naturalna?
Skąd ta nagła zmiana tematu?
Jak na razie specjalistami od zmiany tematu w tym wątku jesteś Ty i Tobie podobni, którzy łykają propagandę rządową i koncernów farmaceutycznych dotyczącej ich rzekomej troski o nasze zdrowie.
(23-08-2021, 09:47)piti198 napisał(a): Jak na razie specjalistami od zmiany tematu w tym wątku jesteś Ty i Tobie podobni
Tak? Aha, OK Wskażesz jakiś mój post w którym dokonałem podobnej wolty jak ta powyżej, gdzie chociaż sam zacząłeś temat medycyny naturalnej, to w odpowiedzi na moją wypowiedź o niej zrobiłeś unik i przeskoczyłeś na kwestię wiary i religii? A teraz robisz kolejny uciekając od odpowiedzi na dziecinnie proste pytanie "Wiara i modlitwa to medycyna naturalna?"
LG OLED 65" B8
Panasonic DP-UB820
Sony HT-ZF9
Apple TV 4K
Mierzwiak napisał(a):A teraz robisz kolejny uciekając od odpowiedzi na dziecinnie proste pytanie "Wiara i modlitwa to medycyna naturalna?"
Zastanawiam się, czy Ty nie udajesz większego idioty niż jesteś.
Za to Twoja specjalność to jest czepianie się oczywistych rzeczy zamiast napisać coś konstruktywnego.
23-08-2021, 11:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-08-2021, 11:14 przez Gieferg.)
Cytat:Mistrz ortografii
Rozyebao
Do czego teraz pijesz? Własnej niekumatości?
Faktem pozostaje, że na przestrzeni ostatnich stron w tej całej dyskusji leżysz i kwiczysz, a nawet tego nie zauważasz.
Podręcznikowy antyszczepionkowy poziom. Praktycznie każdy pogląd na omawiane tu sprawy można przedstawić tak, żeby być postrzeganym jako rozsądny i myślący osobnik. Jednak tobie jakoś to nigdy nie wychodzi.
23-08-2021, 11:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-08-2021, 11:46 przez piti198.)
Na szczęście to tylko Twoja opinia, z którą nie muszę się zgadzać. A do Twojego plucia na mnie już się przyzwyczaiłem zapatrzony w siebie bufonie i megalomanie.
W/g Ciebie i Tobie podobnym, jedyna słuszna droga to wzięcie szprycy. Co tam powikłania i możliwość zejścia z tego świata, jakoś to potem będzie. I niczego więcej nie dostrzegacie, macie klapki na oczach, jesteście głusi na inne argumenty.
23-08-2021, 12:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-08-2021, 12:12 przez Gieferg.)
Opisałeś bardzo dokładnie swój sposób myślenia.
Cytat:W/g Ciebie i Tobie podobnym, jedyna słuszna droga to wzięcie szprycy.
Completely false.
Nie masz zielonego pojęcia, co jest wg mnie słuszne, choć nie raz o tym pisałem. No ale ciebie to przecież nie obchodzi, wiesz swoje i walić resztę.
Pewnie dlatego, że twoje (antyszczepionkowe) klapki na oczach nie pozwalają ci na postrzeganie świata inaczej niż w kategoriach czarne i białe - jesli ktoś twierdzi, że gadasz bzdury (bo, let's face it, przeważnie gadasz), wyciągasz z tego automatycznie wniosek, że jego poglądy to z pewnością przeciwna do twojej skrajność, tymczasem popadanie w jakąkolwiek skrajność zarówno w tym temacie jak i wielu innych to, cóż, czysty idiotyzm.
Cytat:Co tam powikłania i możliwość zejścia z tego świata, jakoś to potem będzie.
Co tam wirus, powikłania po nim, możliwość zejścia z tego świata wielokrotnie większa, niż w przypadku szczepionek. Jakoś to będzie.
Brzmi znajomo? Dokładnie ta sama narracje leci w obie strony, każdy z odrobiną oleju w głowie to widzi, rozważa za i przeciw i decyduje. Oszołomy i idioci widzą tylko to, co chcą widzieć, każdy argument za ich punktem widzenia jest z automatu dobry i wartościowy, każdy przeciwko jest automatycznie nieistotny.
Moje przekonanie do co do szczepionek jest gdzieś w okolicach 60, max 70% i się waha.