02-08-2026, 20:52
Byłem w kinie na premierze „Krótkiego filmu o zabijaniu” (1987). To jeden z nielicznych obrazów, który „chodzi” za mną do tej pory. Krzysztof Kieślowski skłonił mnie do przemyśleń natury filozoficznej, także do dziś trwających dyskusji nad sposobami karania skazanych. Temat nie to to forum, ale wszelkie dyskusje ze znajomymi „wygrywałem”, ewentualnie kończyłem je dłuższą refleksją rozmówców.
W twórczości wspomnianego reżysera raczej nie chodziło o „toporem ciosane dialogi”. On przemawiał obrazem oraz muzyką.
Bender, dzięki za przypomnienie o „Weronice” (1991). Czas na powtórkę.
W twórczości wspomnianego reżysera raczej nie chodziło o „toporem ciosane dialogi”. On przemawiał obrazem oraz muzyką.
Bender, dzięki za przypomnienie o „Weronice” (1991). Czas na powtórkę.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
