27-09-2018, 17:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2018, 17:56 przez Daras.
Powód edycji: wklejenie cytatu dla zobrazowania ciągłości dyskusji
)
(27-09-2018, 15:00)Pablo0909 napisał(a): Ok, postaram się opisać swoimi słowami![]()
Zalety:
1. Wygoda i komfort- słuchawki mają bardzo miękkie wypełnienie, ochrania je "skajopodobne" tworzywo, również mięciutkie i miłe w dotyku.
Nie przeszkadzają w słuchaniu, nie ma się głowy zaprzątniętej myślą "długo jeszcze ten film, bo już uszu nie czuję". Nie, są ergonomiczne i
wygodne.
(...)
Mógłbyś robić za zawodowego recenzenta.
Po stokroć wolę takie wpisy niż slogany reklamowe i oszczędne w treści instrukcje obsługi, z których czasami niewiele wynika. W punkcie trzecim odpowiedziami wyprzedziłeś moje kolejne zapytania. Myślę, że temat wrażeń odsłuchowych warto będzie przedyskutować w kontekście jakiegoś konkretnego tytułu. Jednak potrzebuję trochę czasu na obejrzenie danego filmu z notatnikiem w ręku.
Szkoda, że nie mam „Leona”. Sprawdziłbym to bicie serca. Do słuchania muzyki spróbuję się odnieść za jakiś czas (właśnie, skąd go brać?). I jeszcze luźna sugestia. Może sprawdź „Planetę” z ustawieniem GAME. Teoretycznie powinno być lepiej.
Jaki tytuł BD zaproponowałbyś do pogawędki na temat efektów przestrzennych (oczywiście może to być określony fragment)? W kolekcji mam sporo klasyki / staroci, np. „Ben Hura” (1959) czy „Odyseję kosmiczną” (1968). Nowe produkcje też się znajdą, choć bez facetów latających w rajtuzach. Wyjątkiem jest „Batman” (1989), którego kupiłem z uwagi na Jacka Nicholsona. A może masz na forum prezentację swojej kolekcji? Wówczas mógłbym z niej coś wybrać.
Dziś idę do znajomych, którzy korzystając ze sprzętu „zastanego” trochę przypadkiem nawiązali do początków światowego kina stereo. Efekty są całkiem przyzwoite i chciałbym kilka słów o nich napisać. Tylko gdzie? Może zrobię to w wątku o projektorach...
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Postaram się jednak pokazać filmy z mojej kolekcji(?), która przynajmniej raz w tygodniu się powiększa o jakąś ciekawostkę (oczywiście nie dla każdego może to być ciekawostka
Co do efektów w filmie, zawsze z sympatią wracam do "Sędzia Dredd" z niezastąpionym Sylwkiem S
Interesują mnie niuanse, o które kiedyś ogólnikowo zapytam. Na forum z całą pewnością brakuje dyskusji na temat audio. Dźwięk jest równie ważny co obraz. Fachowcy od miksowania wykonują kawał misternej roboty aby filmy dostarczały mocy wrażeń. Sporo osób nie chce tego zauważyć. Szkoda. Za jakiś czas wrócę i zadam kilka luźniejszych pytań.
No, ale to były wczesne lata 80 – te.
Ostatnio spotkałem znajomego z „piaskownicy”, który z mojego miasta wyprowadził się kupę lat temu. Gość solidnie wyedukowany i w pewnym sensie „światowy”. Jego obecne hobby początkowo mnie zdumiało. Kurczę, znałem człowieka pół życia a tu niespodzianka. Jednak po rzeczowej rozmowie uszanowałem jego poglądy. Także on zaakceptował moje. Życie...