Daras napisał(a):Mam z tym kłopot choćby u znajomych, którzy posiadają nowoczesny odbiornik Sony (dość często chadzam do nich na filmy).
Kwestia ustawień i szmerów-bajerów-ulepszaczy płynności, które można wyłączyć, jeśli się tylko chce.
Mam znajomych, którzy takie rzeczy mają włączone i im się to podoba, ostatnio obejrzałem tak u nich cały film i nie zamierzam tego powtarzać, bo to koszmarne doświadczenie.
Jeszcze się nie zetknąłem z telewizorem, na którym by się nie dało tego wyłączyć i uzyskać "normalnej" płynności. Nie wiem jak te kwestie wyglądają na projektorach.



W dodatku nadajesz ogólnie znanym terminom swoje własne znaczenia, których nie sposób po ludzku wyjaśnić i używasz ich po swojemu tylko pogłębiając zamieszanie w kolejnych tematach. Rozwodniona forma przedstawiania tychże problemów też nie pomaga. Przyglądam się z boku i daremność prowadzonych w taki sposób dyskusji jest uderzająca.
Mamy sobotę. Dla mnie to wyłącznie „wysublimowana” zabawa.
Faktyczny problem zaistniałby gdybym pisał elaboraty np. o braku różnic pomiędzy DVD a BD lub popełnił laudację na rzecz pierwszego formatu degradując drugi.