22-06-2026, 17:23
(22-06-2026, 15:51)misfit napisał(a): To jest "La Grazia", ja pisałem o "Bogini Partenope".Mój błąd - pomyliłem 2 filmy tego samego reżysera.
|
Amazon Prime
|
|
22-06-2026, 17:23
(22-06-2026, 15:51)misfit napisał(a): To jest "La Grazia", ja pisałem o "Bogini Partenope".Mój błąd - pomyliłem 2 filmy tego samego reżysera.
22-06-2026, 17:42
(22-06-2026, 14:00)misfit napisał(a): W każdym razie jeśli pytasz czy znam kogoś kto potrafi wychwycić różnicę w przyspieszeniu obrazu o 4% (na tym w praktyce polega różnica między 24, a 25 fps - żadne klatki nie są ucinane), to nie - nie znam takich świrusów. Myślę, że to zależy od filmu - jeśli masz faktycznie wolno budowane kadry i snującą się w konkretnym rytmie kamerę, to jak najbardziej idzie zauważyć, że coś jest nie tak.
22-06-2026, 18:00
Gdyby była usuwana/dodawana jedna klatka co sekundę, albo gdyby w grę wchodził także 3:2 pulldown, itp. to jasne, trudno byłoby nie zauważyć, że ruch odbywa się inaczej. Ale przy samym przyspieszonym obrazie i przy założeniu, że dla 24 fps i 25 fps wyświetlacz stosuje te same algorytmy/interpolację ruchu? Bardzo wątpię aby człowiek był w stanie wychwycić te 4% różnicy.
22-06-2026, 21:54
Jeśli chodzi o Parthenope na bluray to pojawiają się różne loga i trochę to trwa. Film rusza od 00:01:14. Na koniec są już tylko napisy i żadne logo nie wskakuje. Może w streamingu brak tych reklam na początku. Na bluray czas trwania 02:16:32. Odejmując te loga.. 135min18sec / 24 fps. To pewnie nieodpowiedni wątek, ale.. oglądałem kiedyś bluray z 25 fps i trochę dziwnie płynął ten film. Nienajlepiej się to oglądało. Ten film to The Experiment (2010) z hiszpańskiego wydania. Niestety nie wiem czy każde wydanie tego filmu ma takie fps. W każdym bądź razie chętnie bym to zamienił na bardziej filmowe 24 fps. Cytat:Chyba Gieferg kiedyś wspominał, że przy dopasowywaniu lektora z VHS do BD i przy zmianie fps był w stanie usłyszeć różnicę w przypadku tych ścieżek audio, gdzie występowały znane mu piosenki. Czasem czuję w 25 fps że piosenka leci za szybko - np na napisach końcowych "Cobry" - oglądając na DVD czułem, że coś nie gra (bo ten kawałek był często na różnych moich playlistach na przestrzeni lat), ale to bardzo sporadyczne przypadki i ogólnie 25 fps mi przeważnie w niczym nie przeszkadza. Za to na sporej częsci wydan Blu-ray ściezki lektorskie są konwertowane z 25 na 24 fps w taki sposób, że od razu słyszę że głos lektora jest nienaturalnie obniżony. Co ciekawe - to żaden problem przekonwertować je tak, by nie było tego słychać (i zawsze to robię w ten sposób jeśli składam kopię zapasową z lektorem), no ale widać na oficjalnych wydaniach jacyś amatorzy bez pojęcia to robią.
23-06-2026, 06:33
(22-06-2026, 21:54)kłapouchy napisał(a): Jeśli chodzi o Parthenope na bluray to pojawiają się różne loga i trochę to trwa. Film rusza od 00:01:14. Na koniec są już tylko napisy i żadne logo nie wskakuje.Na Prime jest 1 minuta i 5 sekund logosów, kolejno: Pathe, Logical, Fremantle, The Apartment, Saint Laurent, Numero 10, A24 i MiC.
LG OLED 65" B8
Panasonic DP-UB820 Sony HT-ZF9 Apple TV 4K (22-06-2026, 13:24)Mister Tadeo napisał(a): "Po pierwsze – ponieważ wyszło tak, że oglądam ostatnio w kółko „La Grazia” Sorrentino, to postanowiłem sobie włączyć na innym streamingu „Boginię Parthenope”, albowiem ukochałem ten film miłością absolutną. Jakież było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że na streamingu (Prime Video) jest wersja, która trwa 130 minut, podczas kiedy kinowa była o sześć minut dłuższa. Nie żeby Sorrentino już wcześniej nie zmieniał filmów. Zmieniał. Ale zawsze było to ogłaszane. A tu cisza. Okazuje się, że krótszy czas trwania wynika ze zmiany klatkażu z 24 na 25 klatek na sekundę. Miało wprowadzić ją automatyczne przetwarzanie materiału, a zmiany miały być niezauważalne dla ludzkiego oka. A jednak nie. Są zauważalne, bo zaburzają rytm i relacje między postaciami. W sumie wypadło sześć minut. I zupełnie inaczej wchodzi się teraz w ten świat. Jednak czasami kilka ujęć, parę sekund wszystko zmienia. Zwłaszcza gdy mówimy o filmach, które w całości oparte są na długich, kontemplacyjnych ujęciach. Tu skompresowano i to bardzo ujęcia panoramy Neapolu, skupianie się w kilku scenach na twarzy Parthenope, oraz niektóre puenty (np. śmierć brata ma teraz zupełnie inny rytm, podobnie jak pogrzeb). Niby drobiazgi, automat twierdzi, że widz nie zauważy. No jednak nie. Jednak to się czuje. Dla porównania aż sprawdziłem sobie czas trwania kinowej "La Grazia". 132 minuty w kinie. W streamingu 128 minut. Czyli znów poleciały klatki. I zacząłem sobie przypominać, że w scenie, w której Toni Servillo palił papierosa i słuchał hip hopu, wszystko trwało dłużej i dotarło do mnie, że niebawem czeka nas świat, w którym każdy film będzie wyglądał zupełnie inaczej w kinie i zupełnie inaczej w streamingu i będzie ciekawie. Albo smutnie. (Na szczęście na blu-ray "Parthenope" trwa 136 minut i nikt nie bawił się w zmiany). ![]() Czytałem ten post i nie wiedziałem czy to na serio, czy jakiś test ![]() W Polskiej (i Europejskiej) telewizji, a także na kasetach VHS, a potem na DVD od dawien dawna filmy wyświetlane/ wydawane były w systemie PAL (lub SECAM), czyli w 25fps. Do streamingu też wielokrotnie filmy dodawane są w 25 klatkach na sekundę, czyli w każdej sekundzie przelatuje nam więcej klatek, ale nie ma mowy o żadnym wycinaniu ujęć/ kadrów, a dla ludzkiego oka różnica jest niedostrzegalna. Do 2012 roku - w którym kupiłem pierwszy odtwarzacz Blu-ray - o ile nie byłem na czymś w kinie, to oglądałem w 25 fps, bo w Polsce tylko taka była możliwość oglądania. Np. Batman Burtona na kasetach i na DVD trwał 121 minut, a nie 126' jak zapisane było z tyłu okładki, a Powrót Króla trwał 192', a nie 201'. Z Parthenope na Prime wszystko w porządku, nie musisz robić żadnego editu.
23-06-2026, 23:49
(23-06-2026, 06:33)Mierzwiak napisał(a): Na Prime jest 1 minuta i 5 sekund logosów, kolejno: Pathe, Logical, Fremantle, The Apartment, Saint Laurent, Numero 10, A24 i MiC. To tutaj jeszcze jest logo Picture House na samym początku i zabiera ono 5 sekund. Plik z filmem ma czas trwania 02:16:27, drobna korekta. Jeśli liczymy 4 procent na zmianę klatkażu to wychodzi niecałe 131 minut. Nic raczej nie usunięto z filmu. (22-06-2026, 14:00)misfit napisał(a): Sprawdziłem i na naszym Prime trwa 130 minut i 53 sekundy
Gostek zobaczył, że czas mu się nie zgadza i zaczął sobie wmawiać jakieś głupoty. Coś na zasadzie efektu placebo - dostałeś "lek" więc czujesz się lepiej, film jest krótszy niż powinien - nieważne czemu, poczuł się gorzej i coś mu "zaburza rytm i relacje między postaciami" - brednie poobiednie XD
24-06-2026, 08:09
W sierpniu ubiegłego roku powtarzałem The Dark Knight Rises - aby pierwszy raz w życiu obejrzeć film w stałym AR miałem do wyboru DVD lub streaming (nie pamiętam już czy Netflix, czy HBO max, ale na obu chyba mieli to samo). DVD to oczywiście PAL, więc film trwa 157 minut i 48 sekund (przed chwilą sprawdziłem), a nie 164 minuty i 32 sekundy jak na Blu-ray, ale w streamingu okazało się, że jest dokładnie to samo. Film znam na pamięć (widziałem w całości ósmy raz, do ulubionych scen wracałem lekką ręką drugie tyle) i jedyna różnica jaką dostrzegłem to inne ujęcie Gotham z lotu ptaka tuż przed atakiem na giełdę*. Reszta, czyli zmiana z 24 na 25 fps, jest niedostrzegalna i niesłyszalna dla człowieka. * ![]() ^ mowa o tym kadrze. W wersji 2,39:1 jest inne ujęcie o czym przez 13 lat nie miałem pojęcia. |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości |