06-12-2020, 16:36
@Gieferg
To akurat jest próba ratowania serwisu HBOmax. Wystartował bardzo słabo, więc takie premiery jak Diuna, Godzilla vs. Kong,czy Matrix 4 pomogą zyskać subskrybentów. Warner po doświadczeniach z "Tenet"wie , że w kinach na razie się na blockbusterach nie zarobi. Nie będzie więcej ryzykował. Pytanie tylko, czy ww. wspomniane filmy będą dostępne w ramach standardowej subskrybcji, czy trzeba będzie coś dopłacić...
Sprzedaż filmu "na płycie" oczywiście nie zrównoważy strat w kinach, ale to może być istotny dodatek do niewielkich zysków wytwórni filmowych w tych trudnych czasach.
To akurat jest próba ratowania serwisu HBOmax. Wystartował bardzo słabo, więc takie premiery jak Diuna, Godzilla vs. Kong,czy Matrix 4 pomogą zyskać subskrybentów. Warner po doświadczeniach z "Tenet"wie , że w kinach na razie się na blockbusterach nie zarobi. Nie będzie więcej ryzykował. Pytanie tylko, czy ww. wspomniane filmy będą dostępne w ramach standardowej subskrybcji, czy trzeba będzie coś dopłacić...
(04-12-2020, 11:53)MarianPaz napisał(a): Gdyby filmy od razu trafiały do streamingu, to już na starcie obniżyliby sobie wpływy za sprawą piractwa. Do tego rykoszetem dostałby rynek nośników, bo po co kupować coś co od "dawna" jest w vod.Nie do końca tak jest. Nośnik fizyczny nie jest alternatywą dla VOD/streamingu. Ludzie go kupują już głównie z uwagi na jakość AV i względy kolekcjonerskie. Ponadto, kupujący płyty BD/UHD zwykle i tak subskrybują jakiś jeden, czy dwa serwisy streamingowe. Nośnik fizyczny nie jest wiec dla wytwórni tutaj czymś, przez co mogą stracić potencjalnego klienta usługi streamingowej. Co więcej mogą tu zyskać, bo koszt płyty BD/UHD w normalnej rynkowej cenie, przed jakimiś promocjami jest porównywalny z ceną biletu kinowego. Gdzieś na forum był link do artykułu o tegorocznych wpływach działów "Home Video" największych wytwórni i wyglądało to dość jednoznacznie. Wszystkie wytwórnie, które wydają coś fizycznie miały wyraźne wzrosty wpływów względem analogicznego okresu w zeszłym roku. Wyjątkiem był Disney, który jak wiemy wydaje bardzo mało.
Sprzedaż filmu "na płycie" oczywiście nie zrównoważy strat w kinach, ale to może być istotny dodatek do niewielkich zysków wytwórni filmowych w tych trudnych czasach.
niespotykanie spokojny człowiek
