Tyle że wykorzystana tu muzyka w większości pochodzi z piątki, gdzie ilustruje sceny z udziałem bird of prey (z TMP jest tylko jakieś 12 sekund na początku). Goldsmith w piątce sprawia, że lubię ten film bardziej niż na to zasługuje, a motywu Klingonów jest tam sporo w scenach akcji którym bliżej do tego co było w trójce niż TMP.
Trekowej muzyki Hornera nigdy nie lubiłem. Najchętniej wywaliłbym ją w całości, ale znalezienie zamienników w wykonaniu Goldsmitha do całych filmów (+ wyczyszczenie ścieżek i odbudowa sfx-ów) to by była kupa roboty, na którą się z pewnością nie zdecyduję.
Trekowej muzyki Hornera nigdy nie lubiłem. Najchętniej wywaliłbym ją w całości, ale znalezienie zamienników w wykonaniu Goldsmitha do całych filmów (+ wyczyszczenie ścieżek i odbudowa sfx-ów) to by była kupa roboty, na którą się z pewnością nie zdecyduję.
Cytat: "Władcy pierścieni" Bakshiego, bo tez znajdziesz tam te nutki.Nie wiem co ma Horner do tego filmu, ale oglądałem to raz, dawno temu i więcej nie zamierzam.
