Mefisto napisał(a):I bonus z podrowieniami dla niewidomego (...) Potężna, przepiękna kniga i lektura na lata - samo kartkowanie zajęło mi z pół godziny
No mówiłem, wspaniała książka wypełniona po brzegi treścią i całą masą różnego rodzaju materiałów z produkcji, dla mnie to jest taki złoty standard, jak tego typu albumy powinny wyglądać. Oczywiście również pozdrawiam
Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature.
(29-04-2024, 18:02)Mefisto napisał(a): Tits & Legs jak widać otrzymało piękny digi, dość gruby w dodatku. Seans jeszcze przede mną, bo trochę boję się tej książeczki, z której aż capi feminizmem
Ku mojemu zdziwieniu książeczka okazała się całkiem konkretna - tylko ostatni esej jest delikatnie nacechowany parciem na beton, ale resztę mogę polecić. Transferek też w porządku, aczkolwiek nie urywa tyłu, jak inne tytuły na rynku. Powtórka filmu również udana, choć ostatnie pół godziny to jednak ostre przeskoczenie rekina i jakby zupełnie inna produkcja.
Przy okazji przetestowałem sobie szybszą formę wysyłki i nie powiem, o ile nie jest to jednorazowy chwyt marketingowy, to może będę tak częściej kupował. 4 dolce więcej, a lepiej zapakowane i dochodzi w kilka dni bez większych problemów (DHL).
28-06-2024, 11:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-06-2024, 11:09 przez Mefisto.)
Na razie w całości poszło kino policyjne - piękne transfery, zwłaszcza Gliniarz, którego nie widziałem x lat, to jest miazga w scenach plenerowych. W Serpico faktycznie jest odrobinę black crusha tu i ówdzie, ale nie wpływa to specjalnie na odbiór i ogólną jakość obrazu. Co do pozostałych, to zarzuciłem sobie parę scen do porównania, no i w sumie nie ma co porównywać, bo to jest deklasacja pod każdym względem. Dość napisać, że nie planowałem wcześniej pozbywać się steela Departed, ale teraz z miejsca idzie pod młotek. Tylko blu Nikity zostawiam sobie dla dodatków, bo steel jest pod tym względem goły.
EDIT: Departed obejrzane. Jak już pisałem, uhatka sprawia, że blu wygląda jak braciszek-niedorozwój, którego trzeba karmić dożylnie. Jedyny mankament to naprawdę głębokie czernie, które w kilku scenach nocnych - jak ta w kinie - są po prostu za mocne (nie jest to black crush i/lub smoła, czy inne problemy z kompresją, ale po prostu nic tam nie widać). Ale poza tym wszystko super.
Bez podziału specjalnego, bo mi się nie chce - i niepełny, bo albo Amazon albo Inpost albo obydwa te giganty to najwyraźniej idioci, więc 15 pozycji poszło się .
Autumn's tale ma absolutnie fenomenalne wydanko. Oczywiście Tomasz już bez slipa, dzięki staraniom ww firm. Tomcio kamerzysta przepiękny! Wydanko też niczego sobie. Paryż w Teksasie zakupiony oczywiście na chwilę przed informacją o 4K Inwazja cielesnych chwytaczy ma miejscami mocno zjebane kodowanie w HDR (to samo zresztą hicior Europe), więc tutaj Strzała mię zawiodła lekko, ale poza tym sam transfer miażdży. Dracula dopełnia kompletu Brooksa na półce - przynajmniej tego klasycznego, bo tych pseudo powrotów z ostatnich lat nawet nie biorę pod uwagę.
Soundtracki w ramach skromnych uzupełnień nielicznych braków.
Animacje zresztą też - Wajana aka Jęcząca to chyba ostatni warty inwestycji Disney, choć na sequel mam wyjebongo. Mulan po latach za to wszedł jak w masło, co było trochę zaskakujące, bo nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem tej pozycji. Swoje zrobił zresztą właśnie genialny soundtrack - szkoda, że nadal nie wydany w pełni chwały.