Logo
  • FORUM
  • FILMOSKOP
  • ZGŁOŚ OKAZJĘ
  • POMOC »
    • KOSZTY WYSYŁKI
    • BLU-RAY Z POLSKĄ WERSJĄ
    • PORÓWNYWARKA
    • OFERTY DNIA
  • FILMOŻERCY »
    • O STRONIE
    • WSPÓŁPRACA
    • KONTAKT

  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • FAQ
Posiadasz już konto?  Zaloguj się  lub    Stwórz konto
Logowanie na Filmozercy.com | Forum
Filmozercy.com | Forum › Blu-ray i DVD › Dział ogólny
1 2 3 4 5 ... 7 Dalej »

Oglądamy filmy z kolekcji...

Strony (125): « Wstecz 1 ... 111 112 113 114 115 ... 125 Dalej »
 
Opcje tematu
Oglądamy filmy z kolekcji...
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#1,121
06-10-2024, 15:15
Dyrygent (1979).

To mój czas. Słońce zachodzi wcześniej, zatem będę częściej włączał rzutnik. Podczas ostatniej projekcji nerwowo zerkałem na zegarek. Chciałem aby ten film trwał i trwał. Niestety, czasu nie potrafiłem zatrzymać. Mam kilka zagranicznych płytek zafoliowanych fabrycznie i brakuje mi motywacji do ich rozpakowania (chodzi o naprawdę ciekawe tytuły). Od kilku miesięcy oglądam po kilka razy z rzędu te same produkcje krajowe. Być może faktycznie najciemniej jest pod latarnią (?).

Kolejny film A. Wajdy niby jest mało skomplikowany. Widz z pewnością postawi sobie pytanie o miłość, jeśli ta faktycznie istnieje. Może rządzi tylko chemia? Główny bohater nie potrafi zapanować nad emocjami (jak zawsze wyśmienity A. Seweryn). Niby kocha, ale bywa zazdrosny o nic. Pierwej rozbiera się do seksu, następnie spektakularnie ubiera. Tu raczej chodzi o kompleks niższości. Istnieją lepsi dyrygenci niż on (na marginesie - chciał spać z żoną Wink ).
Wątek przemijania został ukazany perfekcyjnie. Filmowy John Lasocki ("konkurent" głównego bohatera) w sposób zbliżony analizuje doczesność jak Daras. Przed podjęciem decyzji ostatecznych warto rozliczyć kwestie moralne zgodnie z sumieniem. To wymaga odwagi oraz szczerej autorefleksji.

K. Janda? Są dwie opcje. Lubimy tę aktorkę lub nie. Owszem, można jej zarzucić nadmiarową ekspresję emocji, niemniej A. Wajda kręcąc swoje filmy zdradził osobiste uczucia. Cool Sympatie reżysera podzieliłem po obejrzeniu "Człowieka z marmuru" (1976).

Postać A. Pietryka (A. Seweryna) została nieco przerysowana. Oglądając popisy głównego bohatera przed orkiestrą nieco się śmiałem. Również podczas oglądania filmu w latach jego premiery.

"Dyrygent" rozpoczyna się starannymi kadrami Nowego Jorku. Kiedyś uwidocznione wysokościowce bardzo mi imponowały. Chciałem odwiedzić Manhattan. Obecnie już nie. Podobnych klimatów doświadczyłem w Warszawie. Z tą przewagą, że w stolicy Polski infrastruktura jest nowa / nowoczesna. Nie "zdezelowana", co spostrzegłem oglądając film A. Wajdy. Zatem jakość wydania BD zasłużyła na moje najwyższe uznanie. Polecam.

Dziś bez noty. Naraziłbym się na krytykę za kolejną wysoką punktację polskiej produkcji. Czy w końcu odpakuję zagraniczne krążki? Dodgy


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Online Filmozercy.com
To jest reklama
Liczba postów: Spora
Reputacja: Najwyższa
Ta reklama nie jest widoczna dla zalogowanych użytkowników.


Reklama
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#1,122
19-10-2024, 01:35
Rejs (1968 / 70).

Film obejrzałem po raz pierwszy w połowie lat 80.. Uprzednio kolega zapytał - Czy znasz "Rejs"? No i się zaczęło. Kasecie VHS nie dawałem wytchnienia. Ostatecznie uszanowałem AR z płyty BD (patrz stosowna dyskusja ad vocem).
Niedawno zdzwonił stary bywalec mojego kina domowego, który ma spory telewizor i takie tam. Czy są wolne miejsca? - zapytał. Dziś poproszę o projekcję trwającą około godzinę - dodał (chcieliśmy po dłuższej przerwie w spotkaniach nieco pogadać). Padło na film z nagłówka. Nieme komedie, ku mojemu zdumieniu, przekraczały 90 minut.
Projektor oraz nie najgorszy ekran zrobiły swoje. Uśmiechom nie było końca. Taki to właśnie film. Genialny, genialny, genialny. I jeszcze raz powtórzę - genialny! O czym? Ano o nas.
Sądzę, że każdą nację charakteryzują określone narodowe cechy osobowościowe. Idąc tym tropem, posiadamy rodzime - polskie. Skoro Stanisław Tym (kaowiec) śmiał się pod nosem w scenie ukazującej zebranie, znaczy to tyle, iż było kiedyś "śmieszno". Ponoć ruscy zazdrościli nam swobody w krytykowaniu (poprzez kino) panującego drzewiej ustroju.
"Rejs" jest aktualny. Ba, nie tylko aktualny. Obraz M. Piwowskiego zaledwie dyskretnie dworuje z obecnej rzeczywistości, wróżąc przy okazji przyszłość. To kino o nas. O moich znajomych.  Również o mnie (niekiedy łapię się na tym, że ktoś mnie próbował wkręcić w jakieś pierdy).
Paradoksalnie (czy "paradoksalnie") chciałbym w takim rejsie uczestniczyć. I chyba uczestniczę. Nie unikam specyficznego poczucia humoru. Sto lat, sto lat, sto lat...

10 / 10


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline sebas
Posting Freak
Liczba postów: 1,501
Reputacja: 130
 
#1,123
26-10-2024, 15:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2024, 15:47 przez sebas.)
Samuraj (1967) - UHD - (wydanie od Pathe) - znakomity kryminał. Lubię taką stylistykę. Kwintesencja stylu noir. Alain Delone bezbłędny. Chyba jedna z jego lepszych ról, chociaż specyficzna. Dialogów niewiele, ale o to właśnie chodzi. Widać co oglądał Michael Mann przed nakręceniem Gorączki. Obraz nieco podkolorowany tealem, ale jakoś specjalnie mi to nie przeszkadzało. Ocena 9/10.

Ścigany - UHD - powrót po latach. Znakomity kryminał/(akcyjniak?). Harrison Ford gra na typowym dla siebie poziomie, ale to Tommy Lee Jones okazał się gwiazdą tego filmu. Znakomita rola. Film się absolutnie nie zestarzał. Trzyma w napięciu do samego końca, chociaż wiadomo jak historia się skończy. (No nie może inaczej. Smile)  Ładny remaster. HDR przyjemny, nienachalny, z fajnymi efektami świetlnymi w finale filmu. Ocena 8,5/10.


niespotykanie spokojny człowiek
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#1,124
27-10-2024, 22:08
"Przypadek" (1981).

Przed nami święto. Kolejny raz sięgnąłem po BD z filmem Kieślowskiego (lata temu w podobnych okolicznościach skreśliłem tu kilka słów na temat "Bez końca" - 1984}.
Po projekcji obejrzałem kilka wywiadów z reżyserem. Kurna, takich ludzi już nie ma (?). Szczęśliwie widzę na półce kilka krążków z twórczością nietuzinkowego twórcy. Brawo ja!

Dygresja - uczestnicy produkcji "Krótki film o zabijaniu" (1988), podczas spotkania z okazji premiery, mieli sposobność pić wódkę. Pomimo wyrazistej konsumpcji zabrakło artystom słów do jakichkolwiek opinii. Film wbił aktorów w fotele odbierając im mowę. Szczęśliwie "Przypadek" wydaje się być produkcją lżejszego formatu (?). Polecam na nadchodzące święto, choć do filmu "Krótki..." chciałbym kiedyś powrócić.

Główny bohater (B. Linda) uczestniczył w kliku niezależnych od siebie epizodach. Choć początki zdarzeń miały identyczne przebiegi, to ich kontynuacje cechowały istotne różnice. Przypadki? Po raz kolejny retorycznie zapytam - kim jesteśmy? Czy mamy wpływ na osobiste losy? Zdaniem reżysera tak, choć z pewnymi ograniczeniami (patrz stosowne wywiady ad vocem).  
Zasadnie - jak sądzę - warto przytoczyć zapytanie Leibniza - "Dlaczego istnieje bardziej coś niż nic"?

Czy istniejemy w rzeczywistościach alternatywnych? Tego nie wiemy, ale określone teorie związane z fizyką kwantową (patrz choćby wywiady z prof. A. Draganem) niezmiennie zaciekawiają w kontekście filmów Kieślowskiego.


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline sebas
Posting Freak
Liczba postów: 1,501
Reputacja: 130
 
#1,125
03-11-2024, 17:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-11-2024, 17:22 przez sebas.)
"Streets of Fire" - UHD - chyba ostatni film Waltera Hilla do którego nie mam prawie żadnych poważnych zastrzeżeń. Czas i miejsce akcji - "Another time. Another place" - jak to przedstawione jest nam na samym początku filmu. Scenografia i lokalizacje stylizowane na miejski krajobraz USA lat 50-tych. Znakomicie to wygląda, chociaż czasami odczuwa się, że zdjęcia były robione w studio. Mimo wszystko, poziom wyżej od tego co oferują dzisiejsze "green boxowe" plany zdjęciowe. Jak komuś podobały się wizualia w "The Warriors", to chociaż z tego powodu może śmiało sięgnąć po "Streets of Fire".
Historyjka jest prosta i z lekkim "bajkowym"(?) zabarwieniem. Mamy Królewnę (Diane Lane) - gwiazdę pop, którą porywa zgraja rozbójników na motorach, pod wodzą bezwzględnego Ravena, ogarniętego obsesją na punkcie Księżniczki. Uwięziona w twierdzy - klubie/mecie/melinie - zbójów oczekuje ratunku ze strony Królewicza. Ten zaś (w tej roli znakomity Rick Morranis), owszem jest, ale jej agentem i impressario robiącym niezłą kasę na jej talencie i wdziękach. Nie bardzo kwapi się do ratowania, bo to wymagałaby pobrudzenia sobie rączęk i nie tylko. Z pomocą przybywa (pociągiem - na tę chwilę nie dysponuje własnym środkiem transportu) wezwany przez zrozpaczone pospólstwo Rycerz (w tej roli Michael Pare), który to o wdzięki Królewny swego czasu nawet zabiegał (z sukcesem), ale wybrał bardziej przyziemny model życia. Do pomocy ma przypadkowo poznaną Nieznajomą, która jednym ciosem potrafi położyć rosłego mężczyznę. Powodzenia wyprawy ratunkowej (i spraw finansowych) dogląda Królewicz, żeby potem nie było, że się nie zaangażował. Jak się nietrudno domyśleć, drużyna ratunkowa odnosi spektakularny sukces (z pomocą pospólstwa które wreszcie zdaje sobie sprawę z tego, że czasem warto się ogarnąć i wziąć sprawy we własne ręce). Mamy więc "klasyczny", bajkowy happy end. Królewna wraca w ramiona Królewicza, kontynuować karierę. Rycerz wraz z Nieznajomą, teraz już na zdobycznym rumaku marki Mercury Convertible, odjeżdżają w siną dal, gdzie zapewne założą prywatną działalność gospodarczą polegającą na ratowaniu Księżniczek. Pospólstwo pozostaje tam gdzie było, ale za to bardziej świadome. To wszystko okraszone obficie świetną muzyką.
Wydanie UHD od Shout! Factory pod względem wizualnym prezentuje się bardzo dobrze. Kolorki, detale, również w ciemnych scenach, których w filmie nie brakuje, stoją na dobrym poziomie.
Można śmiało polecić nie tylko wielbicielom Waltera Hilla, ale również "nietypowych akcyjniaków. Ocena 8/10.

The Last Starfighter - UHD - kwintesencja kina s-f lat 80-tych. Niby o "ufoludkach", ale tak nie do końca wyłącznie o tym. Pod przykrywką opowiastki o prostym chłopaku, co to sam jeden ma ocalić planetę przed złym Władcą (ile razy to już było  Smile  Wink ) dostajemy przy okazji historię o młodym człowieku próbującym się wyrwać z otoczenia w którym dorastał i które nie chce go wypuścić, wykorzystując jego poczucie odpowiedzialności. To wszystko podane nienachalnie i bez zbędnego moralizatorstwa. Właśnie dlatego nie kłuje w oczy i całkiem przyjemnie się to ogląda. Scenografia i praktyczne efekty na przyzwoitym jak na tamte lata poziomie. Dodatkowo sporo ujęć z jednymi z pierwszych (a przynajmniej w takiej ilości) efektami CGI w historii kina.
UHD od Arrow prezentuje się obłędnie. Piękne kolorki, transfer ma "filmowy" wygląd, detale i dużo z umiarem podanych HDR-owych świecidełek. Ocena 8/10.


RoboCop 2 - UHD - to inny film niż "jedynka" Paula Verhoevena. Nie tak brutalny i krwawy, ale za to z ciekawym antagonistą. Caine jest początkowo szalonym guru narkotykowego podziemia Detroit, by później zostać nowym RoboCopem, który wymyka się z pod kontroli OCP. W tym drugim wcieleniu jest dużo ciekawszy od ED209 i stanowi godnego przeciwnika. Wizualnie film podobny jest do części pierwszej - brudne ulice Detroit, opuszczone fabryki, społeczeństwo miejscami pozbawione moralności i "szalone" spoty reklamowe jako przerywniki pomiędzy wybranymi scenami. Pancerz Robo, jak dla mnie, zbyt "kolorwy" i to, nie wiedzieć czemu, dość mocno przeszkadza. W dalszym ciągu solidne kino s-f.
UHD od Shout! Factory wygląda bardzo dobrze. Całkiem sporo HDR-owych światełek i tym podobnych. Ocena 7,5/10.


niespotykanie spokojny człowiek
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Ash-9001
Stały bywalec
Liczba postów: 437
Reputacja: 36
   
#1,126
03-11-2024, 17:32
(03-11-2024, 17:06)sebas napisał(a):  "Streets of Fire"

Wydanie UHD od Shout! Factory pod względem wizualnym prezentuje się bardzo dobrze. Kolorki, detale, również w ciemnych scenach, których w filmie nie brakuje, stoją na dobrym poziomie.
Można śmiało polecić nie tylko wielbicielom Waltera Hilla, ale również "nietypowych akcyjniaków. Ocena 8/10.

Wielbicielom nietypowych musicali też można ten film polecić  Big Grin To mi się w tym filmie podoba, wymyka się zaszufladkowaniu w jeden gatunek. Co do samego UHD to moje odczucia były takie, że film wygląda dość surowo (w dobrym tego słowa znaczeniu) w takim sensie, że nie poddali go jakimś unowocześniającym zabiegom... albo zrobili to tak, że nie widać. Film jest z 1984 roku i dla mnie wyznaczył wysokość poprzeczki do której musi doskoczyć nadchodzące wydanie Terminatora Wink


Trakt.tv / Kolekcja
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline sebas
Posting Freak
Liczba postów: 1,501
Reputacja: 130
 
#1,127
03-11-2024, 20:46
(03-11-2024, 17:32)Ash-9001 napisał(a):  Film jest z 1984 roku
The Last Starfighter to też rocznik '84.Smile  Do tego poziomu, nadchodzące wydanie 4K T1, to raczej też się nie zbliży Wink  Smile


niespotykanie spokojny człowiek
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#1,128
03-11-2024, 22:32
"Krótki film o zabijaniu" (1987).

Cytat:
...uczestnicy produkcji "Krótki film o zabijaniu" (1988), podczas spotkania z okazji premiery, mieli sposobność pić wódkę. Pomimo wyrazistej konsumpcji zabrakło artystom słów do jakichkolwiek opinii. Film wbił aktorów w fotele odbierając im mowę.

W majowym numerze miesięcznika "Kino" znalazłem spory artykuł o Kieślowskim. Po  lekturze pisma postanowiłem odłożyć wydanie i je zachować.

Film obejrzałem w kinie podczas jego premiery. To lektura obowiązkowa. Powtórzę - obowiązkowa. Pamiętam jak poróżniłem się z pewnym pracownikiem naukowym ("etykiem"), kiedy mieliśmy skrajnie odmienne opinie dotyczące kary śmierci. Starte czasy.
Zabójstwo jet złem. Koniec, kropka. Jednakże zapytam retorycznie - Czy adwokat filmowego mordercy słusznie wykazywał wobec niego " empatię?
Oczywiście można powielać podobne zapytania. Także takie, które dotyczą kata (np. Co siedzi w głowach ludzi parających się tego typu profesją?).


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Gieferg
Skazany na Blu-ray
Liczba postów: 8,059
Reputacja: 171
   
#1,129
04-11-2024, 08:29
Cytat:RoboCop 2 - UHD - to inny film niż "jedynka" Paula Verhoevena. Nie tak brutalny i krwawy
No nie wiem, akurat pod tym względem to Robo 2 w tyle za jedynką nie zostawał.


Recenzje filmów, soundtracków, książek i komiksów na Filmożercach
Przykurzona pisanina- SF / Fantasy / Wiedźmin itp.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline sebas
Posting Freak
Liczba postów: 1,501
Reputacja: 130
 
#1,130
04-11-2024, 16:47
(04-11-2024, 08:29)Gieferg napisał(a):  No nie wiem, akurat pod tym względem to Robo 2 w tyle za jedynką nie zostawał.
Tak brutalnej sugestywnej sceny jak egzekucja Murphy'ego przez ekipę Boddickera w dwójce nie znajdziesz. Finał "jedynki" w opuszczonej fabryce, też bardziej krwawy od pojedynku RoboCop (Alex) vs RoboCop 2 (Caine).


niespotykanie spokojny człowiek
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Strony (125): « Wstecz 1 ... 111 112 113 114 115 ... 125 Dalej »
 




Użytkownicy przeglądający ten wątek:   6 gości

  •  Wróć do góry
  •  Kontakt
  •   Tanie filmy, okazje, przeceny, społeczność filmowa - Filmozercy.com | Forum
  •  Wersja bez grafiki
© Rush Crafted with ❤ by iAndrew
Polskie tłumaczenie © 2007-2025 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2025 MyBB Group.
Tryb normalny
Tryb drzewa
Pokaż wersję do druku
Subskrybuj ten wątek
Dodaj ankietę do wątku
Wyślij ten wątek znajomemu