Logo
  • FORUM
  • FILMOSKOP
  • ZGŁOŚ OKAZJĘ
  • POMOC »
    • KOSZTY WYSYŁKI
    • BLU-RAY Z POLSKĄ WERSJĄ
    • PORÓWNYWARKA
    • OFERTY DNIA
  • FILMOŻERCY »
    • O STRONIE
    • WSPÓŁPRACA
    • KONTAKT

  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • FAQ
Posiadasz już konto?  Zaloguj się  lub    Stwórz konto
Logowanie na Filmozercy.com | Forum
Filmozercy.com | Forum › Blu-ray i DVD › Dział ogólny
1 2 3 4 5 ... 7 Dalej »

Oglądamy filmy z kolekcji...

Strony (125): « Wstecz 1 ... 112 113 114 115 116 ... 125 Dalej »
 
Opcje tematu
Oglądamy filmy z kolekcji...
Offline Gieferg
Skazany na Blu-ray
Liczba postów: 8,059
Reputacja: 171
   
#1,131
04-11-2024, 20:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-11-2024, 20:26 przez Gieferg.)
Ale cały film wciąż jest krwisty jak należy, nie to co trójka Tongue
Natomiast niedomaga zwłaszcza pod względem tego jak traktuje tytułowego bohatera, którego cały rozwój w części pierwszej w sumie spuszczono w kiblu. Prócz tego muzyka jest beznadziejna i kompletnie wybija z klimatu.
Ale to i tak całkiem udany sequel.


Recenzje filmów, soundtracków, książek i komiksów na Filmożercach
Przykurzona pisanina- SF / Fantasy / Wiedźmin itp.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Online Filmozercy.com
To jest reklama
Liczba postów: Spora
Reputacja: Najwyższa
Ta reklama nie jest widoczna dla zalogowanych użytkowników.


Reklama
Offline Juby
Nieogar w tym temacie
Liczba postów: 2,080
Reputacja: 80
 
#1,132
05-11-2024, 09:53
Z trzech starych Robocopów dwójkę od zawsze lubiłem najmniej (może przez to, że widziałem ją jako ostatnią?)

Ja w ostatnich miesiącach powtórzyłem:

Siedem (1995) [Blu-ray, napisy]
Żona w końcu dała się namówić na ten film i po seansie stwierdziła, że przez jakiś czas będzie miała traumę Big Grin Zakończenie i niektóre zwroty akcji przewidywała z drobnym wyprzedzeniem Wink Sam film to dla mnie bezbłędne arcydzieło, które zawsze pozostawia po sobie wstrząsające wrażenie. Obraz na Blu-ray jak na moje oko doskonały, więc remasterem 4K nie jestem zainteresowany. Jedyna uwaga jaką mam względem wydania, które posiadam to tłumaczenie - napisy w gazetowym DVD, z którego oglądałem film po raz pierwszy były dużo lepsze.

Predator (1987) [Blu-ray, napisy]
Nigdy nie deklarowałem się jako jakiś szczególny fan Predatora, ale złapałem się na tym, że wracam do niego niemal co roku, max. co dwa lata, i zawsze z taką samą frajdą. Kiedyś nie pomyślałbym że aż tak go pokocham, ale teraz stawiam go wyżej od pierwszego Aliena (minimalnie za drugim, chociaż sam już nie wiem czy na pewno...) i na podium filmografii Arnolda. Obraz UHD perfekcyjny - jeden z najlepszych remasterów 4K jakie widziałem i warto nabyć odtwarzacz 4K (nawet jeśli jakość jaką daje Blu-ray całkowicie wam odpowiada) choćby dla tego jednego tytułu.

Potem powtórzyłem Terminatory 1-3, ale o filmach Camerona pisałem już w wątku o serii (1, 2), więc tutaj wspomnę tylko o trójce:
Terminator 3: Bunt maszyn (2003) [Blu-ray, lektor]
Obraz średni (miewa lepsze i gorsze momenty), a z samym filmem od zawsze mam trudną historię. W 2003 roku - choć miałem tylko 11 lat, guzik wiedziałem o kinie, a mój gust filmowy dopiero raczkował - z seansu wychodziłem rozczarowany (w przeciwieństwie do taty i moich braci, którym bardzo się podobał). Potem jednak przełknąłem wiele z jego problemów (część z nich nawet nie była problemami, a moimi dziecięcymi widzimisię) i polubiłem go bardzo, do tego stopnia, że po założeniu konta na filmwebie w 2007 roku oceniłem go na 8/10. Teraz znowu coś mi w nim nie gra. Z jednej strony T3 nie dosięga do pięt filmom Camerona i pewnie lepiej by było gdyby nigdy nie powstał, z drugiej - nie jest też tak zły jak o nim piszą. Ma dużo widowiskowej akcji i naprawdę udane zakończenie, a na tle ostatnich dwóch filmów z Terminatorem wypada wręcz jak wielkie kino. Jednak mimo mojej sympatii i sentymentu do trzeciej części (to była druga premiera na jaką czekałem w swoim życiu) nie odczuwam chęci wracania do niej tak często, jak do arcydzieł Camerona. Powtórzyłem po kilku latach i tyle, przeleciało, do zobaczenia za kolejnych kilka lat.

The Batman (2022) [Blu-ray, napisy]
Powtórzony przed Pingwinem. Pisałem już o nim tutaj dwukrotnie, więc nie będę się rozpisywał. Wizja Matta Reevesa to w moich oczach zmarnowana szansa na najlepszy Bat-film, bo pierwsza godzina jest genialna, realizacyjnie i stylistycznie to film niemal perfekcyjny, ale scenariusz im dalej w las, tym gorzej. Przez problemy z odtwarzaczem musiałem powtórzyć z płyty Blu-ray, nie z UHD, ale może to i dobrze, przynajmniej potwierdziłem, że wszystko z nią w porządku (jakość obrazu tiptop).

Joker (2019) [Blu-ray, napisy]
Odświeżony przed pójściem do kina na kontynuację. Obraz na Blu-ray jest bdb, a że na porównaniach screenów coś mi nie gra w tym jak film wygląda na UHD (Blu bardziej oddaje to, co widziałem w kinie) to nie widzę sensu go wymieniać. Nie jest to moja interpretacja Jokera, ale sam film bdb (aktorstwo, muzyka, zdjęcia, klimat) i po latach wciąż robi wrażenie, więc podniosłem mu ocenę o 1 pkt... choć po obejrzeniu sequela już wiem, że na półce pierwsza część pozostanie osamotniona i raczej szybko nie wrócę do świata wykreowanego przez Todda Phillipsa.

I ostatnio znowu Terminatory 1-2, o czym już pisałem Cool Moje uwielbienie dla tych filmów jest tak wielkie, że mógłbym usiąść i obejrzeć je ponownie choćby dziś (szczególnie korci mnie powtórka T2 z komentarzem Camerona z QDVD).


Filmweb | Filmoskop

Gunn, Safran, Zaslav, wherever you are out there... Fuck You too!
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#1,133
Video  11-11-2024, 22:29
"1920 Bitwa Warszawska" (2011).

Nie wiem o co chodzi (patrz nota). Chyba obniżam loty i coraz częściej kibicuję "gniotom". Nawet żona źle oceniła film widniejący w nagłówku niniejszego wpisu.

No dobra, nie znam się - jednak cokolwiek napiszę. Obraz Hofmana obejrzałem na BD kilka razy. Pamiętam też zauważalną frekwencję podczas domowej premiery. Ciotki i wujowie nie zerkali na zegarki. Bitwę obejrzeli ze szczególną uwagą. Brawo!

Plusy widowiska?

Interesujące kadry. J. Hoffman jest specjalistą od scen batalistycznych. Owszem, mogą razić efekty komputerowe, których nie lubię, lecz nawiązania do "szkoły panoram" z lat "Potopu" (1974) zachwycają.
Reżyser - jak sądzę - coś zaczerpną też z "Kabaretu" (1972). W polskiej "odsłonie" wysłuchałem kilka rozpoznawalnych pieśni ku pokrzepieniu serc. Pamiętam je z lat dzieciństwa. Babcia nuciła...

Grę aktorską oceniam jako poprawną, momentami nawet wychodzącą poza standard. Co prawda ciocia przed projekcją założyła, że B. Szyc nie jest dobrym amantem, ale powstrzymała jakąkolwiek krytykę po włączeniu świateł.
Brawa za efekty audio! Miłośnicy dźwięku 5.1 będą podskakiwać w fotelach. Poziom światowy!

Minusy? Dziś brak mi ochoty na ewentualne złośliwości.

Gdy film wchodził na ekrany, zwrócili na niego uwagę forumowicze z innych krajów. Dlaczego? Polska powstrzymała nawałę bolszewicką. Tak, tak - z dumą przypomnę, iż jesteśmy jedynym Państwem na świecie, które wygrało wojnę z Rosją Sowiecką (patrz data transformacji)!

Czy są inne filmy ukazujące klęskę sowietów. Może tylko "Cud nad Wisłą" (1921). Tenże oglądałem ze dwa razy z edycji kolekcjonerskiej DVD. Również jest wart uwagi (autentyczne mundury, broń. itp.).

Nota? Mam gdzieś Filmweb.
8 / 10





„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Juby
Nieogar w tym temacie
Liczba postów: 2,080
Reputacja: 80
 
#1,134
12-11-2024, 15:37
@Daras, masz naprawdę ciekawy gust filmowy. Powyższą opinię oraz tę:
(05-11-2023, 18:06)Daras napisał(a):  "Terminator 2" (1991).

Jedna z gorszych projekcji ostatnich miesięcy, czy nawet lat. Krążek BD po rekonstrukcji kupiłem z sentymentu, ale też pod stałego bywalca kina domowego. Zachodzę w głowę co w przeszłości wzbudziło moją kinową ciekawość. Chyba panująca w Polsce malizna.  
"Terminatora 2" obejrzałem w chałupie dwa razy - tydzień po tygodniu. Za pierwszym razem przypuściłem, iż rozproszyły mnie wymiany zdań ze znajomym. Nic z tych rzeczy. Film pozostał gniotem.
Gwoli uczciwości przyznam, że wybrane elementy fabuły oceniłem wysoko, jak np. przemyślenia głównej bohaterki. Ta awansowała Arnolda na ojca J. Connora. Było też sporo psychologii w zwierzeniach małolata przed cyborgiem. Na tym koniec mojej miłości do obrazu Camerona.

Od połowy projekcji zerkałem na zegarek. To zły omen. Owszem - bywają klisze, które mogę oglądać i oglądać. Ale nie permanentne strzelaniny! Ileż można! Skończyłem 12 lat, zatem wynudziłem się okrutnie.

Daję 3,6 / 10.
...mogę skomentować następująco:




U mnie ostatnio wpadło:

RoboCop (1987) [Blu-ray, lektor pl - Jarosław Łukomski z TVP1]
Powtórka po rekordowo długiej przerwie (nie widziałem go ponad 10 lat! kiedy to minęło?). Jakość obrazu bez zarzutu, a audio z którym film poznałem i oglądałem kilkukrotnie zrobiło szczególny klimat. RoboCop to dla mnie absolutny kult (zdarzyło mi się go obejrzeć dwa razy jednego dnia!), czołówka kina science fiction i jeden z ulubionych filmów lat 80. w ogóle. Muszę się pilnować, nie mogę dopuścić aby doszło do tak długiej przerwy od tak znakomitego filmu. Z uwag mam jedynie dwie drobnostki - tak jak przy T1 słabo, że przed logo Orion umieścili nowe logo MGM zamiast klasycznego, no i jeszcze słabiej że nie ma wyboru między wersją kinową, a rozszerzoną (Dir Cuta widziałem dopiero drugi raz, więc wszystkie dodane ujęcia trochę wytrącały mnie tym, że ich nie pamiętałem).

Koszmar z ulicy Wiązów (1984) [Blu-ray, napisy]
Zupełnie przypadkiem włączyłem film dokładnie w 40-rocznicę jego kinowej premiery - 10 listopada Smile Mimo czterech dekad na karku nadal dobrze się go ogląda, choć wbrew opinii większości nie uważam go za najlepszą część (muszę powtórzyć resztę, ale na ten moment nie wiem czy załapałby się u mnie na podium serii). Najsłabiej wypada końcówka, w której już trochę za dużo cudów na kiju (Nancy przygotowuje te wszystkie pułapki w kilka sekund? W czasie gdy jej ojciec wchodzi po schodach na górę zobaczyć pokój Glena? A policjant, który miał obserwować dom naprzeciwko nie zwraca uwagi na wypadające okna i wybuch, który ma tam miejsce?), ale całość broni się wyobraźnią, niesamowitym klimatem, motywem muzycznym, charakteryzacją i efektami specjalnymi. Dobrze było do niego wrócić, a obraz na Blu prezentuje się bardzo dobrze.

Plan zakładał powtórkę Pulp Fiction na 30-rocznicę, ale nie wiem czy nie kupię UHD od Galapagos, więc na razie się wstrzymam. W to miejsce może dalej polecę z latami 80. i powtórzę Człowieka z blizną.


Filmweb | Filmoskop

Gunn, Safran, Zaslav, wherever you are out there... Fuck You too!
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#1,135
12-11-2024, 16:00
@Daras, masz naprawdę ciekawy gust filmowy. Powyższą opinię oraz tę:

Oczywiście liczyłem się z tego typu wpisem. Dzięki Juby. Dzięki.


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#1,136
17-11-2024, 23:37
Matka Joanna od Aniołów (1961).

To film intrygujący.
Powiadali, że jesteśmy słabi w horrorach oraz tego typu produkcjach. Jednak tytuł z nagłówki może odrobinę zaintrygować. Po raz kolejny obejrzałem poprawne polskie kino grozy.
Przy projekcji niezmiennie odczuwałem rodzime klimaty (patrz choćby wypowiedzi chłopów w karczmie).
W tamtym okresie cenzura (raczej) musiała zauważać problem wiary w Boga. Dlatego filmowi brakuje kościołowotości. Nie mniej reżyser odważnie postawił pytanie: Wierzymy w Pana, czy tylko udajemy określone zachowania?
Rekonstrukcja DVD (po raz raz kolejny) dała mi sporo przyjemności. a staranne kadry pozwoliły zgłębić fabułę całości.
Widzom może przyjść na myśl pytanie: Czy pierwszoplanowa zakonnica oszalała, czy tylko symulowała swoje zachowania? Odpowiedź pozostawiam potencjalnym widzom porządnego kina.

P.S.
Cytat:
@Daras, masz naprawdę ciekawy gust filmowy. Powyższą opinię oraz tę:
(...)
...mogę skomentować następująco:
(...)

Gust mam taki,  jaki mam. Nadto, podlega on pewnym modyfikacjom.
Na marginesie. Nie oglądam  określonych filmów. Ba, nawet nie czytam forumowych opinii / recenzji ad vocem. Mało to, co do zasady -  unikam komentarzy w kwestiach preferencji upodobań.


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Marioo
Grammar Nazi
Liczba postów: 848
Reputacja: 60
 
#1,137
18-11-2024, 08:36
Czemu nie blu-ray?


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#1,138
18-11-2024, 14:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-11-2024, 14:33 przez Daras.)
Wiele lat temu kupiłem kilka krążków po rekonstrukcji z serii Mistrzowie Polskiego Kina. Prawie wszystkie udało mi się podmienić na BD, np. "Faraona"  (1965). Płyta czeka w kolejce i po projekcji skreślę kilka uwag technicznych, co obiecałem w innym wątku Misfitowi. Obecnie mam tylko dwie książeczki: "Matkę Joannę..." oraz "Niewinnych czarodziejów" (1960). Oba tytuły są w formacie 4:3 i jakościowo mogą się bronić. Zerknąłem na bitrate podczas projekcji. "Matka..." miała około 9. W zbliżeniach jest naprawdę spoko, w tym doceniłem zauważalne ziarno.


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#1,139
25-11-2024, 00:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-11-2024, 01:05 przez Daras.)
"Faraon" (1965).

O rany - kolejna uczta! Nie chcąc zaśmiecać wątku skreślę tylko kilka słów.

Oglądając film na BD z trudem dawałem wiarę, iż nakręcili go Polacy. To kino światowe, i powtórzę - światowe!
Projekcje DVD zawsze mi doskwierały. Na ekranie projekcyjnym brakowało detali, ale też  audio przestrzennego. W sobotę - zatopiony w fabule - miałem wszystko!

Temat jest aktualny. Czy włodarze świata wciąż nami manipulują? Oczywiście widzowie dzieła Kawalerowicza dość szybko uzyskają odpowiedź ad vocem.
A co z "Faraonami" niepokornymi? Jerzy Zelnik - z pomocą reżysera - ukazał widzom obwarowane "zasadami" odważne postawy, wobec których kapłani okazywali niechęć.

W obrazie Kawalerowicza intrygują wątki światopoglądowe.
Czy religie nadal wpływają na postawy ludzi (patrz np. fragment z zaćmieniem słońca)? A może coś współcześnie się zmienia?
Permanentnie uważam, iż wiedza chroni człowieka przed wszelkimi manipulacjami.
Polecam, polecam, polecam: wspaniałe kadry obiektywu anamorficznego, dźwięk przestrzenny (przynajmniej z mojej płyty), rozpoznawalni aktorzy oraz naturalne plenery!

Czego żałuję? Nie zadałem ważnych pytań panu Jerzemu Zelnikowi odnośnie wspaniałej roli Faraona, choć rozmawialiśmy w cztery oczy kilkadziesiąt minut. Na jakie tematy? W sumie tylko, czy aż - o życiu codziennym.


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Daras
Posting Freak
Liczba postów: 2,317
 
#1,140
07-12-2024, 03:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-12-2024, 03:23 przez Daras.)
"Chłopi" (2023).

Gdy tylko mam ku temu okazje, to odwiedzam muzea z obrazami. Średnio raz w roku. Nowa odsłona "Chłopów" dała mi pełną satysfakcję. Sympatycy - choć niekoniecznie miłośnicy malarstwa - będą bić brawa! Mamy kolejne zacne polskie kino.

Wieloletni gość domowych projekcji, który gustuje w produkcjach typu "Gwiezdne wojny", po kilkunastu minutach zagaił - To dobry film. Ale się napracowali.

Działo się. "Ożywione" światowej sławy obrazy eksplorowały. Dawały impet do odsłon kolejnych wątków fabuły. Wryci w fotele przestaliśmy konsumować sushi.

Oczywiście  nowi "Chłopi" stanowią wyłącznie interpretację wersji natywnej.

Obecną wersję filmu oceniłem wyżej od poprzedniej (serialowej). Dużo by pisać...
Może w grę wszedł dobór aktorów (także ich praca), tym samym ukazanie  "chłopstwa" jako ludzi reprezentujących odmienny status społeczny od powszechnie przyjętego?

Bez noty. Nie mam ochoty tracić czasu na dyskusje ad vocem moich gustów. To nie ma sensu.


„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Strony (125): « Wstecz 1 ... 112 113 114 115 116 ... 125 Dalej »
 




Użytkownicy przeglądający ten wątek:   1 gości

  •  Wróć do góry
  •  Kontakt
  •   Tanie filmy, okazje, przeceny, społeczność filmowa - Filmozercy.com | Forum
  •  Wersja bez grafiki
© Rush Crafted with ❤ by iAndrew
Polskie tłumaczenie © 2007-2025 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2025 MyBB Group.
Tryb normalny
Tryb drzewa
Pokaż wersję do druku
Subskrybuj ten wątek
Dodaj ankietę do wątku
Wyślij ten wątek znajomemu